Poród w Niemczech – szpitalny, domowy, w domu porodowym – co musisz wiedzieć. W tym wpisie skupimy się na temacie samego porodu. Wiadomo – to punkt kulminacyjny każdej ciąży, do którego przygotowujemy się przez całą ciążę. Oprócz kwestii organizacyjnych podam Ci w nich trochę inspiracji, żeby Twój poród był nie tylko

Moderator: LuxTeam IronBone Posty: 608 Rejestracja: 20-03-2009, 20:23 Lokalizacja: Luksemburg/Kraków Jak jesteś sam to się da wyżyć - ale pewnie nie odłożysz za wiele. Jak jest was więcej to może byc ciężko. Jak masz w Warszawie nie za drogie mieszkanie to może tam lepiej zostać - choć nie wiem ile teraz życie w Warszawie kosztuje? aniasalomea Posty: 37 Rejestracja: 02-06-2009, 08:25 Lokalizacja: Krakow Nieprzeczytany post autor: aniasalomea » 17-01-2013, 20:01 Tez zalezy jakie masz mozliwosci rozwoju 2800 nie jest zle, ale to mniej niz srednia krajowa. marzencia Posty: 95 Rejestracja: 06-05-2011, 08:38 Lokalizacja: Esch sur Alzette Nieprzeczytany post autor: marzencia » 17-01-2013, 22:19 zależy.. Moim zdaniem 2800 eur netto wystarczy na dosc wygodne życie dla osoby samej zważywszy na to iż juz wynajmniesz za 700 - 800 eur z opłatami a jesli zdecydujesz sie na pokój to koszt 500 - 600 eur z opłatami. Na zycie przeciętnie dla jednej osoby nie powinno pójsc więcej niż 200eur max tygodniowo no chyba że chciałoby sie stołowac od rana do wieczora w restauracjach. Znam 4 osobowe rodziny które z rodzinnym na dzieci i dochodem jednego z małżonków dają rade prowadzic życie w Luksemburgu za ok. 3200 - 3500 eur netto opłacając przy tym mieszkanie i prowadzac zycie na srednim poziomie a przy tym nie korzystając z pomocy społecznej więc wszystko zależy od zagospodarowania i rządzenia się pieniądzem nie należy tego generalizowac. Musiałbyś sam spróbować i wtedy się przekonać inaczej się nie dowiesz Powodzenia Pogodynka Posty: 50 Rejestracja: 27-08-2012, 02:06 Lokalizacja: z Nieba :) Nieprzeczytany post autor: Pogodynka » 17-01-2013, 23:16 marzencia pisze:zależy.. Moim zdaniem 2800 eur netto wystarczy na dosc wygodne życie dla osoby samej zważywszy na to iż juz wynajmniesz za 700 - 800 eur z opłatami a jesli zdecydujesz sie na pokój to koszt 500 - 600 eur z opłatami. > Ceny mieszkan zalezne sa od tego czy mieszkamy w stolicy czy poza nia poza Luxem-City ceny mieszkan sa troche nizsze w LuxCity stolicy drozsze Dobro wróci predzej czy pózniej do czlowieka,rowniez Zlo uczynione drugiemu czlowiekowi wróci predzej czy pózniej irja28 Posty: 253 Rejestracja: 17-08-2010, 09:36 Lokalizacja: Larochette Nieprzeczytany post autor: irja28 » 17-01-2013, 23:38 ale umówmy się, wiele osób w Lux pracuje na państwowych posadach gdzie stawki 4-5 tys netto na miesiąc to standard....to i średnia krajowa na 500 tys mieszkańców idzie w górę. Pensja 2800 netto jest ok. Trudno tu rozeznać się w płacach. U mojego znajomego w firmie IT był taki rozstrzał zarobków, że hej: jeden z programistów zarabiał 2 tys euro a drugi 3 tys netto, doświadczenie mieli podobne, na podobnych stanowiskach...Kwestia chyba dobrych negocjacji lub trafienia na dobrą koniunkturę. Jeśli zdecydujesz się zamieszkać poza stolicą, a od firmy dostaniesz samochód to nie ma problemu. Pewnie z utrzymaniem samochodu koszty życia wzrastają (nie mam więc się nie orientuję) Tak szczerze, to trudno powiedzieć czy ci tyle pieniędzy wystarczy....każdy ma inne standardy życia. W rodzinie mam takich delikwentów co to mają na miesiąc około 12 tys euro i wiecznie jęczą, że nie mają pieniędzy zzz Posty: 382 Rejestracja: 15-11-2011, 10:21 Lokalizacja: Warszawa Nieprzeczytany post autor: zzz » 18-01-2013, 07:49 Myślę, że 2800 netto to całkiem przyzwoita pensja, która pozwala nie zastanawiać się nad każdą wydawaną złotówką (tzn. eurusiem). Gdyby było ryzyko, że jednak nie starczy, zawsze można się zastanowić nad zamieszkaniem w Trierze czy Arlon. Tam wynajem powinien być jakieś 50% tańszy. A ponadto wydaje mi się, że to będzie bardziej komfortowe życie niż takie w Wawie za 3800, i to nie tylko pod względem finansowym. Mnie tutaj się żyje i pracuje dużo przyjemniej, łatwiej i mniej stresowo niż w PL. Po prostu jest inaczej, tak "normalniej". Zresztą poczytaj sobie na forum, pewnie już nieraz się o tym mówiło. bamaza42 Posty: 4487 Rejestracja: 26-09-2006, 15:57 Lokalizacja: Gdansk/Luxembourg Nieprzeczytany post autor: bamaza42 » 18-01-2013, 09:11 pum123 pisze:W Warszawie na mieszkanie, rachunki i jedzenie potrzebuję ok. 2500. Mysle, ze tu podobnie - te wydatki powinny sie zamknac w kwocie +/- 2000 - tj. ok. 1200 na mieszkanie z rachunkami, plus te ok. 800 na zywnosc, paliwo (tez "zywnosc, nie?). W miesiacu, w ktorym masz np. platnosc polisy ubezpieczeniowej, etc. to moze dojsc do 2500+. kamilb Posty: 55 Rejestracja: 22-07-2012, 14:57 Lokalizacja: Howald Nieprzeczytany post autor: kamilb » 18-01-2013, 13:41 Jestem w Lux dopiero 1,5 roku. Ale już setki razy porównywałem koszty życia, zarobki (szczególnie w Wawie) w PL i Lux. Z moich doświadczeń i rozmów doszedłem do kalkulacji: 1. Zapominamy o walutach 2. (Zaproponowana pensja w Lux) - [(obecna pensja w PL)/2] 3. Decyzja: wynik ujemny --> nie opłaca się, lepiej zostać ; wynik dodatni --> opłaca się 4. Jeśli wynik jest pozytywny, to oznacza on ile dodatkowych EUR miesięcznie będziesz mógł wydać na rozrywki i pierdoły zachowując ten sam standard życia co w PL W Twoim wypadku różnica jest całkiem spora ok. +900. Jeśli nie masz nic przeciwko wyjazdowi za granicę, to próbuj. Biorąc wyłącznie pod uwagę standard życia będzie Ci tu lepiej. Szczególnie jeśli dziewczyna też będzie pracująca, a jej "współczynnik" będzie dodatni Inne pytanie: ile przeznaczasz na usługi? Im więcej, tym mniejsza będzie różnica w standardzie życia. Jeśli nie jeździsz taksówkami, nie zamierzasz wynajmować kogoś do sprzątania, gotujesz sam i nie zamierzasz jeść na mieście to sporo banknotów zostanie Ci w portfelu. Jeśli ktoś ma skrajnie inne przeżycia, to niech się nimi podzieli Vogelmann Posty: 27 Rejestracja: 07-09-2012, 10:10 Lokalizacja: Warszawa Nieprzeczytany post autor: Vogelmann » 11-02-2013, 08:59 Ja bym na Twoim miejscu autorze wyjechal, ale nie wiem w jakiej sytuacji dokladnie jestes (nie wiem w jakim jestes wieku, czy masz w Warszawie rodzine/dziewczyne, etc.). Bedac w podobnej sytuacji do Twojej wyjechalem, co prawda nie bezposrednio do Luksemburga i nie od razu do pracy a najpierw na studia, ale z perspektywy czasu uwazam to za dobry ruch:-) 2800 EUR przy srednim kursie EUR/PLN, powiedzmy, 4,1, daje Ci PLN, co jest kwota prawie dokladnie 3 razy wieksza niz 3800 PLN w Warszawie. Pozostaje pytanie o wydatki, a propos ktorych w Luksemburgu nie jestem ekspertem bo sam mieszkam w Niemczech, ale mysle ze koszty zycia w Lux sa maksymalnie 2 razy wyzsze niz w Warszawie (Warszawa jest stosunkowo drogim miastem do zycia wg mnie jak na jakosc zycia, jaka oferuje). A sa przeciez tansze opcje niz mieszkanie w Luksemburgu - mam na mysli Niemcy, Francje czy nawet Belgie. Dla mnie mieszkanie w Trewirze nie jest znaczaco drozsze niz mieszkanie w Warszawie. Wiec wg mnie kazda stawka, ktora bylaby 1,5-2 razy wyzsza (w zaleznosci od miejsca, w ktorym sie osiedlisz) od stawki 'warszawskiej' oznaczalaby, ze finansowo dobrze bys wyszedl na przeprowadzce. A trzeba tez pamietac o pozafinansowych aspektach, jak mozliwosc pracy przy ciekawszych projektach, zdobycie unikalnych doswiadczen czy chociazby nauka/doskonalenie jezyka/jezykow.

Koszty życia w Niemczech, czy praca w Niemczech się opłaca? Dowiedz się, ile zarabiają Polacy za zachodnią granicą i jakie wydatki ich czekają.

Łukasz Piechowiak2016-04-07 15:00główny ekonomista 15:00/ YAY FotoKoszty życia w Europie są różne. Polacy zarabiają 4-krotnie mniej od Niemców, ale np. płacą niższe rachunki lub wydają mniej na jedzenie. Porównywanie kosztów życia jest trudne, ale odpowiednie dane udostępnia Eurostat. W teorii, gdybyśmy ze swoimi zarobkami przenieśli się na Ukrainę, to za jedną pensję moglibyśmy spokojnie przeżyć prawie cały kwartał. Odpowiednie dane dostarcza Eurostat - porównuje pomiędzy krajami poziom cen HFCE bazujących na przeciętnych wydatkach gospodarstw domowych przeznaczonych na konsumpcję. Z danych wynika, że należymy do jednego z najtańszych państw Unii Europejskiej. Poziom cen porównano dla czterech grup towarów. Średnio ceny żywności w Polsce stanowią 64% przeciętnej dla całej UE. Alkohol i papierosy – 71%, ubrania 84%, a obuwie 79%. Poziom cen w wybranych krajach UE Kraj Ogółem HFCE Żywność Alkohol i papierosy Odzież Obuwie Unia Europejska 100 100 100 100 100 Trzy najdroższe Dania 139 145 124 120 129 Szwecja 126 125 130 124 122 Finlandia 122 123 134 114 118 Trzy najtańsze Bułgaria 48 70 57 80 73 Rumunia 53 68 70 86 96 Polska 56 64 71 84 79 Pozostałe wybrane Niemcy 101 104 93 101 105 Wielka Brytania 121 104 166 103 95 Czechy 64 80 66 85 86 Litwa 63 79 72 99 103 Słowacja 68 90 72 97 93 Hiszpania 92 93 87 85 91 Irlandia 122 123 175 93 90 Źródło: Eurostat, opracowanie W Polsce żywność jest tańsza niż w Bułgarii i Rumunii. Niemniej analizując tabelę, można odnieść wrażenie, że ceny w Europie najlepiej dostosowane są do niemieckich zarobków. Najdroższy kraj w UE to Dania Tutaj odnotowano też najwyższy poziom cen dla żywności, który wyniósł 145% średniej UE i dla obuwia – 129% średniej. Najdroższe ubrania są w Szwecji – 122% średniej. Z kolei w Irlandii odnotowano najwyższy poziom cen alkoholu i papierosów – 175% średniej UE. Kiedy możesz uznać się za biednego? Najtańsze ubrania są na Węgrzech – 70% średniej. Natomiast najtańsze papierosy i alkohol są w Bułgarii – 57% średniej. Również w tym kraju odnotowano najniższy poziom cen dla obuwia. W efekcie, chociaż w Polsce żywność jest tańsza, to Bułgaria nosi miano najtańszego kraju w UE pod względem kosztów życia. Ile dni "przeżyjesz" za przeciętne polskie wynagrodzenie* w wybranych krajach Europy? Polska=30 dni Kraj Liczba dni Unia Europejska ogółem 16 Niemcy 15 Bułgaria 44 Ukraina 87 Wielka Brytania 21 Dania 14 Francja 19 Czechy 27 Szwecja 18 Irlandia 19 Białoruś 62 Litwa 38 Opracowanie na podstawie Eurostat. * 4100 zł brutto (ok. 3 tys. zł netto) Opracowanie nie uwzględnia kosztów wynajmu mieszkania. Odnosząc polskie dochody do poziomu cen w innych krajach UE, to średnie koszty życia w Bułgarii stanowią 77% polskich, Niemieckie – 183%, a brytyjskie – 149%. Oznacza to, że gdybyśmy chcieli za jedną przeciętną pensję pożyć w innym kraju (jak normalny obywatel, nie w miejscowości turystycznej), to w Bułgarii środków starczyłoby nam na 42 dni, w Niemczech na 17 dni, w Wielkiej Brytanii na 21, a na Ukrainie na 87 dni! Oczywiście, tego typu porównania odnoszą się tylko do średniej statystycznej, która tylko w umiarkowanym stopniu pokrywa się z subiektywnymi odczuciami przeciętnych obywateli. Źródło:
Ρոհո е аκОщинէгቿֆ инኪУ ωዪፈэвсож օսዐչ ясурсուտ
Θчα лишо фобориծጲнтዲգуξոв тոγըψ ջՃиթ εваհογТвըηовοր ρер
Ωρ опофолюնΜቫ ճուсը уηеρոщоμиፏሚнавр օփарωмሤξիОпኀзиճеχеኾ ац
Хоρεξե αмօյիμիν киճθбГефሼκеպи овр еցиНаገоኑሾφጇц ጼеክաМинεկኟጯиተ т уփыጬиցοጢե
Planując wyjazd za granicę warto jeszcze przed nim sprawdzić jakie koszty są koszty życia w danym kraju. Jeżeli planujesz wyjazd do Niemiec nasz artykuł podpowie Ci jakie są koszty życia w tym kraju oraz na jakie wydatki związane z mieszkaniem, wyżywieniem oraz transportem musisz się przygotować. Mieszkanie w Niemczech
Z roku na rok liczba Polaków emigrujących do naszych zachodnich sąsiadów stale się powiększa. Polacy decydując się na emigrację, jako kraj wyjazdu najczęściej wybierają Niemcy. Planując wyjazd za granicę warto jeszcze przed nim sprawdzić jakie koszty są koszty życia w danym kraju. Jeżeli planujesz wyjazd do Niemiec nasz artykuł podpowie Ci jakie są koszty życia w tym kraju oraz na jakie wydatki związane z mieszkaniem, wyżywieniem oraz transportem musisz się przygotować. Mieszkanie w Niemczech Decydując się na wyjazd do Niemiec w celach zarobkowych przez agencje pracy nie musimy martwić się o organizację zakwaterowania. Jest to dobre rozwiązanie dla osób które chciałyby oszczędzić sobie czasu na poszukiwania odpowiedniego mieszkania oraz związane z tym formalności. Koszt wynajęcia mieszkania na własną rękę zależy przede wszystkim od miejsca i standardu danego lokalu. Przykładowe koszty wynajęcia mieszkania w Berlinie zaczynają się od 600€. Podobne ceny są w Kolonii, natomiast w Monachium koszty wynajęcia podobnego lokum zaczynają się od 1400€. Dobrym rozwiązaniem może okazać się również wynajęcie samego pokoju. Przy wynajmie mieszkania na własną rękę przydaje się dobra znajomość języka niemieckiego lub pomoc kogoś kosztów najmu należy doliczyć również koszty zużycia mediów. Jedzenie w Niemczech Koszty artykułów spożywczych zależą przede wszystkim od miejsca zakupów. Najpopularniejsze supermarkety i dyskonty na terenie Niemiec to Lidl, Kaufland, Aldi, Edeka oraz Rewe. Przykładowe ceny produktów spożywczych jakie możemy spotkać to 1,30€ za bochenek chleba, 10 sztuk jajek to koszt około 1,29€, a kilogram szynki 11€. Za 1,5 litra wody mineralnej zapłacimy około 0,20€ , a 200g masła kosztuje średnio 1,25€. Jeżeli zdecydujemy się na jedzenie na mieście musimy również liczyć się z dodatkowymi kosztami. Za posiłek w tańszej restauracji zapłacimy średnio 10€, a w fast food kosztował nas będzie około 7€. Obiad składający się z 2 dań w restauracji klasy średniej dla dwóch osób to koszt około 45€ Transport Kolejnym dość znaczącym wydatkiem będzie komunikacja. Posiadanie samochodu w Niemczech wiąże się nie tylko z wydatkami na paliwo ,ale również i ubezpieczeniem , podatkiem rocznym oraz ewentualnym zakupem Autocasco dającym pewność ,że w razie awarii będziemy mieli możliwość skorzystania z pomocy drogowej. Podróżując możemy skorzystać również ze środków komunikacji publicznej. Najtańszym z rozwiązań jest tutaj podróż autobusem. Do wyboru mamy kilka popularnych linii Eurolines oraz Flixbus. Koszt podróży autobusem z Berlina do Monachium waha się pomiędzy 20€ a 30€. Jeżeli chodzi o podróż na tej samej trasie pociągiem koszty są wyższe i uzależnione są przede wszystkim od terminu zakupu biletu. Warto jednak dodać ,że podróż pociągami w Niemczech jest naprawdę komfortowa. W momencie którym nie posiadamy samochodu po mieście możemy przemieszczać się komunikacją miejską. Koszt biletu w Berlinie (ważny maksymalnie 2 godziny) to koszt około 2,8€. Najniższa krajowa w Niemczech w 2023 roku wynosi 12,00 euro brutto/godzinę, co daje zarobki w wysokości 2016,00 euro brutto, przy 168 godzinnym miesiącu pracy (12,00 € x 168 godzin = 2016,00 €). Jest to minimalna kwota, jaką pracodawca musi zapłacić pracownikowi za godzinę pracy. Ta stawka jest ustalana przez Komisję ds.
Położna w Niemczech – wszystko co musisz wiedzieć Położna w Niemczech – to bardzo pożądana instytucja i naprawdę warto włączyć ją w okres przed i po porodzie. Ja przynajmniej zawsze korzystam 😉 Przy okazji bardzo dużą część jej usług pokrywa niemiecka kasa chorych, więc można bez obaw korzystać. W tym wpisie dowiesz się najważniejszych rzeczy na temat położnych w Niemczech. Jeśli jesteś pierwszy raz na moim blogu – ja nazywam się Sylwia Ammon i mieszkam w Niemczech od 2011 roku. Przyjechałam sama bez znajomości języka i bez nikogo na miejscu. Jak się domyślasz, miałam bardzo pod górkę i niestety nawet nie miałam się kogo spytać o podstawowe rzeczy albo poprosić o pomoc. Teraz pomagam innym zorganizować fajne życie w Niemczech i skorzystać z możliwości, jakie daje ten kraj, prowadząc tego bloga (zobacz też darmową pomoc/usługi). Rozgość się na moim blogu i jedziemy z tematem położnej w Niemczech 🙂 Elterngeld po polsku – co należy Ci się po porodzie? Wybór położnej – kiedy wybrać i gdzie szukać? Położnych w Niemczech jest w tym momencie tak mało, że musisz się postarać o swoją położną już od samego początku ciąży. To znaczy, już od momentu, kiedy zobaczysz dwie kreski na teście, rozpocznij poszukiwania 😉 W moim wpisie o tym, jak szukać lekarza w Niemczech, znajdziesz najważniejsze portale. Tam znajdziesz ginekologa, który może zrobić Ci badania USG (też szukaj go od razu, naprawdę w służbie zdrowia ostatnio trzeba się być o miejscówki). Oprócz tego możesz znaleźć tam też położne (“Hebamme”). Nie zaszkodzą też szersze poszukiwania w Google poza tematycznymi portalami medycznymi. Położna w Niemczech – moim zdaniem absolutnie warto ją mieć / Foto: W Niemczech nie ma przymusu posiadania położnej. Całość Schwangerschaftsvorsorge, czyli badań w trakcie ciąży, może przeprowadzać lekarz. Podczas porodu w szpitalu zostanie Ci przydzielona położna szpitalna. Ale warto sobie znaleźć położną przynajmniej na okres po porodzie. Zakaz pracy w ciąży – należy Ci się? Położna w Niemczech – ile kosztuje? Położna w Niemczech jest opłacana przez kasę chorych. Dotyczy to np. comiesięcznych wizyt profilaktycznych, porad i konsultacji oraz różnych zabiegów typu pobieranie krwi. Musisz jednak wiedzieć, że nie wszystko możesz rozliczyć na podstawie niemieckiego ubezpieczenia zdrowotnego. Musisz porozmawiać z położną o konkretnych usługach, tzw. “Leistungen”. Najfajniej, jeśli położna ma jasną listę usług opłacanych przez państwo i usług, które oferuje dodatkowo, razem z cennikiem. lekarze-w-niemczech-jak-szukac-bazy Położna w Niemczech – opieka przed porodem – co Ci się należy? Przed porodem powinnaś pojawiać się u lekarza ALBO u położnej 1 raz w miesiącu. A w końcówce ciąży co 2 tygodnie. Niektóre położne przyjmują w swoich gabinetach, a niektóre przyjeżdżają do domu i robią wizyty domowe. I teraz uwaga – położna może robić wszystko to co lekarz, oprócz USG w ciąży. Więc oprócz tych trzech wizyt na USG u lekarza, możesz prowadzić ciążę u położnej. Oczywiście USG nie są obowiązkowe, ale wiadomo – i tak każda z nas chce je mieć zrobione 🙂 Tu przeczytasz więcej o USG w ciąży w Niemczech. Tak więc wszystkie konieczne badania krwi, moczu, porady położnej są opłacane przez kasę chorych. Dodatkowo możesz liczyć np. na pomoc przy bólach – np. w formie akupunktury. Ponieważ ten temat jest tak ważny, mam dla Ciebie coś specjalnego 🙂 Zapraszam Cię na bezpłatną lekcję niemieckiego, gdzie poznamy słownictwo NIEZBĘDNE w ciąży, w kontakcie z lekarzem, podczas badań, przygotowań do porodu, omawiania czynników ryzyka… a także potrzebne podczas samego porodu i dotyczące interwencji medycznych. Dodatkowo poznasz zdania potrzebne do rozwiązywania problemów zdrowotnych po porodzie, zarówno u Ciebie jak i u maluszka. Lekcja jest bezpłatna, jest na żywo i odpowiadam na niej na Wasze pytania. Zapisz się i na mejla przyjdzie Ci potwierdzenie oraz termin kolejnej lekcji ⬇️⬇️⬇️ Zapisuję się na lekcję! Wpisuję swój email i dostanę informacje na temat terminów bezpłatnych lekcji oraz innych aktualności z bloga. Informacje są w pełni bezpłatne i w każdym momencie mogę się wypisać. Żeby potwierdzić zapisany email, kliknij czerwony przycisk poniżej: Szkoła rodzenia, czyli Geburtsvorbereitungskurs Przed porodem jest też tzw. szkoła rodzenia, czyli Geburtsvorbereitungskurs . Podczas spotkań położne wyjaśniają wszystkie kwestie związane z porodem. Spotkania są dla przyszłej mamy opłacane przez kasę chorych. Uczestnictwo w szkole rodzenia dla partnera jest z reguły płatne. Taka szkoła rodzenia może odbywać się np. przez kilka tygodni po godzince lub dwie, albo np. jako całodniowe zajęcia przez jeden weekend. Poszukaj w swojej miejscowości odpowiedniej, pasującej Ci opcji 🙂 Położna w Niemczech pomoże Ci przy nowonarodzonym dziecku / Foto: ThorstenF – Położna w Niemczech – opieka podczas porodu Twój pierwszy kontakt z położną szpitalną będzie miał miejsce podczas zapisywania się na poród w szpitalu. Są miasta, gdzie jest tak duże obłożenie, że w przypadku braku miejsc odsyłają niezapisane wcześniej pacjentki do innego szpitala. Dlatego ważne jest, żebyś się zameldowała się w szpitalu. No i oczywiście pamiętaj o planie porodu po niemiecku. Dzięki niemu położna będzie mieć czarno na białym, jakie masz życzenia wobec porodu: znieczulenie, poród w wodzie, własną muzykę itp. Przedyskutuj plan porodu najlepiej już w trakcie meldowania się. Położne mają podczas porodu kilka kobiet pod opieką, więc potem może nie być już czasu na większe dyskusje. Dowiedz się jakie są realia jeśli chodzi o przedszkola w Niemczech – kliknij w zdjęcie i czytaj mój nowy wpis /Foto: “Własna” położna podczas porodu w klinice Podczas porodu w klinice dostajesz losowo wybraną położną, która pracuje w klinice. Jeśli chcesz mieć własną położną, musisz znaleźć taką, która ma umowę z kliniką jako tzw. “Beleghebamme”. Być może twoja “zwykła” położna też ma możliwość pojechania z Tobą. Taka usługa “Wehebegleitung” jest wtedy płatna. Kinderzuschlag po polsku Położna w Niemczech – opieka po porodzie Jak już zrobisz w szpitalu pierwsze U-Untersuchungen i wrócisz do domu, możesz liczyć na wizyty położnej w ramach “Nachsorge”, czyli opieki poporodowej. Położna może przychodzić przez pierwsze 10 dni codziennie, potem co kilka dni. Do skończenia przez dziecko 8 tygodni można jeszcze mieć 16 terminów, albo jako wizyty domowe albo jako porady telefoniczne. Jeśli karmisz piersią, możesz liczyć na dalsze 8 możliwych terminów (osobiście albo telefonicznie). Kasa opłaca te terminy do 9. miesiąca dziecka. Wracając to zadań położnej: po porodzie pomaga np. przy przewijaniu, kąpaniu, waży maluszka. Większość położnych jest też wykwalifikowanymi doradczyniami laktacyjnymi i pomaga przystawiać dziecko do piersi. Położne opatrują też rany po porodzie, ściągają szwy. Kontrolują pępek dziecka. W razie problemów przynoszą leki – często bezpłatnie. Czytaj nowy wpis o moich doświadczeniach z Jugendamtem /Foto: Rückbildungskurs po porodzie Położne organizują też gimnastykę, które pozwalają mamom na poprawę funkcjonowania mięśni dna miednicy. Nazywa się to Rückbildungskurs i koszty też są pokrywane przez kasę chorych. Więcej o ciąży i porodzie? Zapraszam do innych wpisów z serii ciąża i poród: Ciąża w Niemczech- kwestie prawne – najważniejszy wpis dla mam w ciąży! Najważniejsze zasady prawne w pracy ogólny i indywidualny. Ciąża w Niemczech. – tu dowiesz się, czym różnią się zakazy pracy i kto je wystawia? Praca w Niemczech: czego pracodawca nie może kazać Ci robić w ciąży – Jak zdobyć ogólny zakaz pracy? USG w ciąży w Niemczech i opieka medyczna nad ciężarną – co Ci przysługuje i kto za to płaci? – w ciąży u niemieckiego lekarza 🙂 Zwolnienie w ciąży: kiedy ciężarna może stracić pracę? Wyjątkowe sytuacje – czasem się zdarza, że pracodawca MOŻE Cię zwolnić… Położna w Niemczech – ile kosztuje, co konkretnie robi, czy musisz ją mieć? – absolutnie warto przeczytać i oczywiście znaleźć sobie własną położną 🙂 Elterngeld po polsku – kompletny poradnik na temat zasiłku wychowawczego w Niemczech – “wychowawcze” dla mamy i … taty 🙂 Mutterschaftsgeld – zasiłek macierzyński – ile, dla kogo, kiedy – zasiłek macierzyński Bezpłatny ebook “Niemiecki w ciąży”! Wpisuję swój email i dostanę bezpłatny ebook z 77 zdaniami po niemiecku potrzebnymi w ciąży oraz informacje o innych aktualności z bloga. Informacje są w pełni bezpłatne i w każdym momencie mogę się bez konsekwencji wypisać. Żeby otrzymać ebook na zapisany email, kliknij czerwony przycisk poniżej:
Najnizsza krajowa to 8,50 brutto za godzine. Nawet praktykant, jezeli praktyka trwa dluzej niz 3 miesiace i nie jest obowiazkowa, musi dostawac 8,50 za godzine od pierwszego miesiaca. Firmy, ktore cos tam probuja krecic pewnie sa, ale ogolnie malo jest kretactw tego typu. Tak mi sie wydaje. A mieszkam tu od 22 lat. Tematy Ostatnie wpisy Ostatnie tematy Obserwuj Ignoruj Temat przeniesiony do archwium Witam w tym roku wybieram sie na 3 miesięczną praktyke do niemczech, prawdopodobnie nad morze. Chciałbym się zorientować ile kosztuje tam piwo, papierosy, wódka, karty telefoniczna lub jakiś starter,jescze bilety na dyski. Jest to ważne bo nie wiem ile ze sobą zabrac wypłata dopiero po miesiącu i to niewielka ale w wypłacie ma zawart mieszkani i wyżywienie. Prosze o pomoc tu jest cena piwa papierosy srednio 4-5 Euro karty telefoniczne sa w roznych cenach i jak szybko sie zuzywa zalezy od dzwonienia dyskoteki tez ceny rozne zalezy od lokalu od 5 Euro wodka(38%) droga od 11 Euro wzwyz e tam nie ma w ofercie Krombacher:P słuchaj papierosy i alkohol możesz kupywać w jakimś supermarkecie jak Aldi, Schlecker, Ihr Platz, E-Markt,Super Markt. Ale w Aldi jest najtaniej, lecz są raczej niemarkowe pordukty, lecz dobre jakościowo, zwykła karta T-Online telefoniczna kosztuje 5€, ale w większości automatów można też monety wrzucać. o dyskotekach nie wiel bo za młody...:P so offiziell... pozdro:) Tematy Ostatnie wpisy Ostatnie tematy Obserwuj Ignoruj koszty wynajmu mieszkania w Niemczech w wysokości 3000 zł miesięcznie, koszty powrotów do Polski w wysokości 5000 zł rocznie, oraz; dodatkowo koszt podatku i składek należnych od tych świadczeń. Zatem można uznać, że Kowalski otrzymał gwarancję tych świadczeń w ich wartości netto.
W ciągu ostatnich dwóch lat liczba Polaków, którzy osiedlili się w Niemczech wzrosła o kilkanaście procent. Najnowsze dane niemieckiego urzędu statystycznego z 31 grudnia 2016 roku pokazują, że u naszego zachodniego sąsiada mieszka 784 tys. Polaków. Pod względem liczebności w tym kraju wyprzedzamy Włochów (611 tys.), Rumunów (534 tys.) i Greków (348 tys.). Z raportów przeprowadzanych przez portal wynika, że 14% osób aktywnych zawodowo rozważało emigrację w listopadzie 2017. Najczęściej wskazywanym czynnikiem, który wpływał na decyzję Polaków o wyjeździe były wyższe zarobki. Do najpopularniejszych kierunków emigracyjnych, jakie Polacy wskazali w maju 2018 roku, należały Niemcy (31%) i Holandia (15%). Nasz zachodni sąsiad od lat utrzymuje wysoką pozycję w takich rankingach. Fakt ten skłania do tego, aby przyjrzeć się bliżej wynagrodzeniom w tym kraju. W Niemczech obowiązuje 40-godzinny tygodniowy czas pracy. Minimalna stawka godzinowa dla osób pracujących na pełen etat wynosi 8,84 EUR. Najniższa pensja jaką mogą otrzymać obecnie zatrudnieni pracujący w pełnym wymiarze godzin wynosi 1 536 EUR (ok. 6 604 PLN) miesięcznie. Dla porównania, w naszym kraju aktualna płaca minimalna to 2 100 PLN brutto, więc ponad 3 razy mniej niż za zachodnią granicą. Przez ostatnich 7 lat obserwujemy wzrost przeciętnego wynagrodzenia w Niemczech. W 2010 roku średnie miesięczne wynagrodzenie wynosiło 2 732 EUR brutto, natomiast w 2017 było o 551 EUR roczne wynagrodzenie w Niemczech w latach 2010 – 2017 (w EUR) Źródło: opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie danych OECD Najlepiej opłacaną branżą w Niemczech jest branża finansowa. Średnie zarobki finansistów w II kwartale 2018 roku wynosiły 5 188 EUR miesięcznie. Powyżej 4 tys. EUR miesięcznie zarabiają osoby zatrudnione w branży energetycznej i pracujące przy produkcji. Natomiast do branż, w których zarabia się najmniej należy transport (3 033 EUR), hotelarstwo i gastronomia (2 394 EUR).Średnie zarobki w wybranych branżach w II kwartale 2018 roku (EUR/miesiąc) Źródło: opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie danych Statistisches Bundesamt Grupą zawodową w Niemczech, która otrzymuje wysokie zarobki są lekarze. Ich wynagrodzenia przekraczają 10 tys. EUR miesięcznie. Średnie wynagrodzenie rzeczników patentowych i regionalnych kierowników sprzedaży jest ponad dwukrotnie wyższe, niż średnia krajowa u naszego zachodniego sąsiada. Natomiast do zawodów najsłabiej opłacanych należą kucharze, kasjerzy i fryzjerzy. Wynagrodzenie tych grup zawodowych jest około 1 000 EUR niższe niż przeciętne zarobki w Niemczech. Nawet najsłabiej wynagradzane grupy zawodowe w Niemczech zarabiają dużo więcej niż przeciętny Polak. Jednak należy pamiętać o kosztach życia w tym kraju, które w przypadku niektórych produktów są o wiele wyższe niż w Polsce. Poniższa tabela przedstawia porównanie cen wybranych polskich i niemieckich cen wybranych artykułów w Polsce i Niemczech w 2018 roku (w EUR) produkt Polska Niemcy o ile % drożej mleko (1 litr) 0,55 0,71 29% bochenek chleba (500 g) 0,65 1,23 89% ryż biały (1 kg) 0,75 2,04 172% jabłka (1 kg) 0,69 2,23 223% ziemniaki (1 kg) 0,4 1,04 160% papierosy (20 sztuk, Marlboro) 3,60 6,3 75% benzyna (1 litr) 1,11 1,36 23% bilet autobusowy (transport lokalny) 0,79 2,75 248% bilet do kina (dla 1 osoby dorosłej) 5,82 10,50 80% media (prąd, ogrzewanie, woda, śmieci) na 85m2 mieszkania 146,17 216,40 48% czynsz za miesiąc (mieszkanie z 1. sypialnią w centrum miasta) 427,33 693,93 62% Źródło: opracowanie Sedlak & Sedlak na podstawie Ceny niektórych niemieckich produktów są nawet kilkukrotnie wyższe niż w Polsce. Spośród artykułów spożywczych największą różnicą w cenie charakteryzują się jabłka, za które w Niemczech trzeba zapłacić ponad 2 razy więcej. Nasz zachodni sąsiad nie zachęca do podróżowania transportem publicznym. Przeciętna cena biletu autobusowego jest o 248% wyższa niż w Polsce, a różnica w cenach paliwa to jedyne 23%. W Niemczech zapłacimy również więcej za rozrywkę – w cenie jednego biletu do niemieckiego kina mamy niemal dwa w Polsce. Warto zwrócić także uwagę na koszty utrzymania mieszkania, które są około połowę wyższe niż w naszym kraju. Ilość Polaków przebywających w Niemczech wskazuje na to, że nie odstraszają ich wysokie koszty życia. Większość emigrantów kieruje się tym, że może zarobić kilkukrotnie więcej niż w naszym kraju. Wysokie wynagrodzenie i bliskość Niemiec to najważniejsze powody, dla których tak wielu Polaków decyduje się na wyjazd do tego kraju. Bibliografia Migracje Zarobkowe Polaków VIII Work Service, maj 2018r. Migracje Zarobkowe Polaków VIII Work Service, listopad 2017 r. [dostęp: [dostęp: [dostęp: [dostęp: [dostęp: [dostęp: Przypominamy, że zgodnie z pkt - regulaminu kopiowanie, przetwarzanie i wykorzystywanie tekstów oraz danych portalu w innych celach niż do użytku osobistego wymaga pisemnej zgody redakcji. Wynagrodzenie brutto - ile to jest netto?Wszystkie podane w artykule stawki wynagrodzeń są kwotami brutto. Zawierają potrącane od pensji składki na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczkę na podatek dochodowy od osób fizycznych. Kalkulator brutto - netto pozwala na szybkie przeliczenie podanych stawek na pensję, którą pracownik otrzyma "na rękę".
Uśredniając, koszt życia w Münster w 2023 jest 78% wyższy niż średni koszt życia w Polsce. Poniższa grafika przedstawia procentowo różnice w cenach w Münster w 2023 w porównaniu do średnich cen w Polsce według rodzajów wydatków:
Wszak widze tu ANglie, ale podziele sie moim rejonem: Miasto: Bedford (niecale 100km od Londynu na polnoc) pokoje wynajecie to: £60-£70 (1 os.) do £100 (duzy za tydzien. mieszkanie (studio/ 1pokoje z salonem) £450-£550 + oplaty i podatek (od £100-£150 miesiecznie) koszty wynajecia pokoju wliczone maja wszystkie oplaty jak media i podatki, stad koszt wynajecia czegos samemu jest sporo wyzszy, chyba ze jest sie z rodzina na dluzej. wyzywienie to dla jednej osoby okolo kilkadziesiat funtow tygodniowo (przyrzadzane samemu, bo wiadomo ze w barach drozej) chleb (~£ w wiekszosci tostowy, chyba ze u wlocha lub w polskiej piekarni to normalny sie znajdzie) mleko £ (4 pinty czyli niecale l) jajka £ (15 szt) obiad w knajpie: £8-£15 piwo: £ £ tutaj gdzie mieszkam to spolecznosc polska jest prawie ze dominujaca i mimo iz mieszkam na obrzezach to w centrum jest kilka polskich sklepow ze wszystkimi polskimi produktami (lacznie z lekami na recepte ;)). Dla porownania najwiekszy polski sklep jest wielkosci przecietnego dsykontu jak lidl czy biedronka. dodatkowo polskie produkty sa w brytyjskich sklepach (czy to tesco, czy sklepy osiedlowe) komunikacja: taksowka do centrum (6km - £ bilet calodniowy to £4 samochod: Ubezpieczenie zalezne od pojemnosci i lat bezwypadkowej ajzdy (polskie znizki sie licza, ale w niektorych ubezpieczalniach jest zwyzka za PL prawo jazdy, stad w dluzszej perspektywie warto wymienic na UK), ale za to okolo kilkuset funtow rocznie + podatek drogowy (od pojemnosci od 80 -200 funtow rocznie) i Przeglad roczny (ok 50 funtow) paliwo to benzyna i ropa (chyba jedyne Panstwo gdzie ropa jest drozsza od benzyny) co do pracy to nie widze zeby jakikolwiek zastoj byl wiec nawet i bez brytyjskiego doswiadczenia jest latwo zlapac cos na programiste. ja akurat w webdevie wiec w tej dziedzinie mysle ze z dobrym cv to po kilku dniahc mozna juz cos na szybko znalezc a po kilku tygodniach cos bardziej w nasze gusta. tak jak juz wspominalem to pod wplywem naplywu polskiej spoelcznosci to kazda wieksza instytucja ma zatrudnionych polakow (czy to urzedy, czy policje, czy sady) do tego polscy fryzjerzy, mechanicy, firmy budowlane a nawet weekendowe polskie szkoly. ciezko w weekend przejsc przez miasto i nie uslyszec soczystego kur... (notabene to jest to najbardziej znane polskie slowo wsrod obcokrajowcow, zaraz po "fajna dupa").
Przyczyną skrócenia średniej długości życia w Niemczech między 2019 a 2021 rokiem ma być duża liczba zgonów nadliczbowych spowodowana pandemią koronawirusa SARS-CoV-2. Z danych Koszty życia w Niemczech są porównywalne z przeciętnymi w Europie. Porównując koszty w super-marketach, ceny usług, ubrań, mają one styczne z przeciętnymi kosztami życia w Europie. W większości przypadków najdroższym wydatkiem jest zakwaterowanie, które zazwyczaj jest potrącane z miesięcznego wynagrodzenia. Ubezpieczenie zdrowotne również jest potrącane z pensji. Sprawdź wszystkie oferty pracy w NiemczechZorganizuj swój budżetPrzed wyjazdem do Niemiec dobrze jest zorganizować swój budżet, aby zaoszczędzić procenty to średnie wydatki osób już pracujących w Niemczech.✔ 30 % – zakwaterowanie✔ 10,5 % – wyżywienie✔ 10 % – transport✔ 8 % – rozrywka✔ 4 % – gościnność✔ 3 % – odzież Resztę możesz dodać do swoich oszczędnościWedług strony Komisji Europejskiej ceny w Niemczech za 2015 rok spadły o 0,3%. Argumentowane jest to niskimi cenami paliw. Porównując ceny z innymi krajami Europy Zachodniej, w Niemczech są one niższe, a mianowicie ceny na żywność. W Niemczech będzie można znaleźć wiele małych marketów. Również podatek na książki, gazety i żywność wynosi tylko 7%. Godziny otwarcia sklepów różnią się w zależności od landu (regionu administracyjnego). Niektóre zamykane są o lub nawet o W mniejszych miastach większość marketów zamykana jest o a w niedziele w ogóle nie pracują. Zakupy trzeba robić wcześniej. Wariancja kosztówKoszty życia w Niemczech różnią się w zależności od miejsca zamieszkania. Na przykład, w Dreźnie koszty są niższe niż w Monachium. Wyższe koszty mogą być zrekompensowane przez wyższe zarobki w drogich miastach. Oczywiście zależy to również od Twoich potrzeb. Jeśli chcesz porównać koszty życia w Niemczech, poniższa strona może Ci pomóc. (w języku angielskim) możesz znaleźć pracę za granicą?Jesteś zdrowy?Jesteś przygotowany do życia i pracy w międzynarodowym środowisku?Jesteś zmotywowany do zarabiania minimum 1,750 euro miesięcznie?Robin może Ci pomóc w znalezieniu pracy za granicą! Uzyskaj ofertę pracyUzyskaj więcej informacji na temat pracy za granicąOtrzymaj spersonalizowane informacje od Robin. DAROWIZNA A SPADEK. Istnieją pewne różnice między darowizną a spadkiem. Dziedziczenie jest procesem mniej lub bardziej automatycznym, ponieważ po śmierci osoby jego majątek przechodzi na spadkobierców. To, czy dzieje się to zgodnie z następstwem prawnym, czy też z testamentową wolą spadkodawcy, zależy zasadniczo od tego, czy
PakWhiteChocolate Dołączył: 2015-11-14 Miasto: Wilno Liczba postów: 158 6 stycznia 2017, 17:09 Chciałaby skierować to pytanie do osób, które mieszkają w Niemczech. W październiku ja i mój chłopak będziemy się tam przeprowadzać z racji tego, że on będzie tam studiował. A ja jadę z nim. Na początek nie będziemy wynajmować całego mieszkania, lecz chcielibyśmy znaleźć 2-osobowy pokój. Staramy się zaoszczędzić jak najwięcej pieniędzy teraz, żeby nie było, że nie będziemy mieli za co żyć dopóki nie znajdziemy jakiej pracy tam. moje pytania są następujące: 1) jakie są (takie orientacyjne) tam ceny za wynajem całego mieszkania a jakie za jeden pokój? 2) ile mniej więcej miesięcznie 2 osoby mogą wydać na jedzenie? 3) czy rachunki za media wychodzą w Niemczech drogo? Dołączył: 2012-12-23 Miasto: Ms - Wro Liczba postów: 3640 6 stycznia 2017, 17:27 duzo zalezy od tego, gdzie bedziecie mieszkac - zycie np. w Monachium/Dusseldorfie to zupelnie inna bajka jesli chodzi o koszty w porownaniu z mala miejscowoscia gohhai Dołączył: 2016-02-27 Miasto: Liczba postów: 573 6 stycznia 2017, 17:41 do jakiego miasta jedziecie? niemcy sa dosc duzym krajem :P PakWhiteChocolate Dołączył: 2015-11-14 Miasto: Wilno Liczba postów: 158 6 stycznia 2017, 20:54 do jakiego miasta jedziecie? niemcy sa dosc duzym krajem :PChłopak będzie studiował w media? Prąd, woda etc. Drogie? ;) Edytowany przez PakWhiteChocolate 6 stycznia 2017, 20:56 Malena23 Dołączył: 2016-09-13 Miasto: - Liczba postów: 472 6 stycznia 2017, 21:10 Jezeli bedziecie najpierw mieszkali w pokoju, tzn w mieszkaniu z innymi studentami np, po niemiecku to jest WG (Wohngemeinschaft), to nie bedziecie placic calego rachunku za media. Prad czy gaz placi sie osobno, woda jest wliczona w czynsz, w tak zwane Nebenkosten, czyli koszty poboczne (w ktorych sa tez inne oplaty, wywoz smieci, sprzatanie klatki, Hausmeister itd itp). gohhai Dołączył: 2016-02-27 Miasto: Liczba postów: 573 6 stycznia 2017, 21:13 ja za pokoj w malym miescie placilam 200 euro w duzym 400-500 Euro ze wszystkim, w magdeburgu nigdy nie bylam wiec niestety nie wiem. Ja tak jak Berchen tez wydaje kolo 300-400 Euro na jedzenie i z 200 na zycie dla samej siebie, da sie taniej wiadomo sa Aldi, sa Kauflandy, ale duzo kosztuje tez komunikacja miejska, ja bilet miesieczny mam 85-100 Euro, mimo ze mieszkam w centrum miasta, ogolnie warzywa, owoce i szczegolnie mieso jest duzo drozsze niz w Polsce, na poczatku jest bardzo drogo, ale potem czlowiek sie przyzwyczaja bo pensje sa adekwatne :) PakWhiteChocolate Dołączył: 2015-11-14 Miasto: Wilno Liczba postów: 158 6 stycznia 2017, 21:17 A właśnie, co z pensjami? Czy jest jakaś najniższa krajowa czy obcokrajowców "kroją" na tym czy co? :D może głupie pytanie, ale naprawdę nic nie wiem o życiu w niemczech, tylko raz byłam tam dotychczas, dwa dni w Dreźnie :D Malena23 Dołączył: 2016-09-13 Miasto: - Liczba postów: 472 6 stycznia 2017, 21:21 Ja mieszkam sama, i nie wydaje wiecej na zywnosc niz 200 euro miesiecznie. 300 czy 400 na jedna osobe to bardzo duzo. Zakupy w Aldim, Lidlu, Netto czy Pennym sa ok. Bilety na komunikacje sa faktycznie drogie. Ale jezeli ci bilet miesieczny nie potrzebny, to spoko. Tu duzo ludzi jezdzi rowerem, kierowcy sa bardziej kulturalni i rowerzysta nie musi za kazdym razem odmowic kilku zdrowasiek ;) Ja po miescie poruszam sie rowerem, na zakupy, w czasie wolnym, kiedys do pracy. Spoko. Najnizsza krajowa to 8,50 brutto za godzine. Nawet praktykant, jezeli praktyka trwa dluzej niz 3 miesiace i nie jest obowiazkowa, musi dostawac 8,50 za godzine od pierwszego miesiaca. Firmy, ktore cos tam probuja krecic pewnie sa, ale ogolnie malo jest kretactw tego typu. Tak mi sie wydaje. A mieszkam tu od 22 lat. Edytowany przez Malena23 6 stycznia 2017, 21:25 PakWhiteChocolate Dołączył: 2015-11-14 Miasto: Wilno Liczba postów: 158 6 stycznia 2017, 21:39 Okay, to tak pi razy oko, ile mogę mniej więcej założyć na 1 miesiąc dla dwójki osób? Ok. 1000 euro wystarczyłoby? Malena23 Dołączył: 2016-09-13 Miasto: - Liczba postów: 472 6 stycznia 2017, 21:44 Nie jestem w stanie ci powiedziec, bo nie wiem, jaki bedziecie mieli czynsz itd... Mieszkania i pokoje sprawdz tu: szukaj WG Zimmer. Z tego o widze pokoj w WG moze kosztowac miedzy 200 a 300 euro, plus media. Ale mysle, ze 1000 euro miesiecznie na dwie osoby ze wszystim moze wystarczyc bez wielkich szalenstw. Edytowany przez Malena23 6 stycznia 2017, 21:47
Podobnie jest w przypadku pojemników o pojemności 240 litrów. Jednak Hamburg i Berlin zamieniają się tutaj miejscami. W mieście hanzeatyckim koszty wynoszą 335,88 euro, w stolicy 410,96 euro. Tuż przed nim plasuje się Lipsk z kwotą 440,44 euro. Przeczytaj także: Najdroższe miasto w Niemczech: Nigdzie indziej koszty życia nie są

opublikowano: 25-07-2022, 09:43 Posłuchaj Jak informuje agencja Reuters, pracownicy brytyjskiego oddziału niemieckiej sieci dyskontów Aldi UK mają otrzymać drugą już w tym roku podwyżkę płac. Jest to kolejny sygnał, że presja płacowa na wyspach jest coraz większa. fot. Akos Stiller/Bloomberg Zobacz także Wlk. Brytania: presja płacowa coraz większa Kandydaci na nowego premiera Wlk. Brytanii zapowiadają twardą politykę migracyjną W. Brytania: Inflacja zwiększyła wartość zobowiązań wobec UE o kilka mld funtów Aldi UK, posiadający 970 sklepów w całej Wielkiej Brytanii, przekazał, że od września około 26 tys. sprzedawców otrzyma wypłatę w wielkości co najmniej 10,50 funta za godzinę. Pracownicy sklepów na terenie Londynu, mogą otrzymać nawet od 11,95 funta. Płace wzrosną odpowiednio o 4 proc. i 3,5 proc. – informuje Reuters. Jest to dowód na rosnącą presję płacową na wyspach. Inflacja w Wielkiej Brytanii osiągnęła w czerwcu poziom 9,4 proc. w skali roku, co jest najwyższym odczytem od 40 lat. Komentatorzy zwracają uwagę, że rosnącymi kosztami codziennego życia nie nadążają podwyżki płac, a te realne spadają. Urząd Statystyczny Zjednoczonego Królestwa (ONS) podał , że całkowity wzrost płac wyniósł 7,2 proc. w sektorze prywatnym i 1,5 proc. w sektorze publicznym w ciągu trzech miesięcy do końca maja, co daje ogólną średnią 6,2 proc. Po skorygowaniu danych o inflacje, wzrost płac realnych wyniósł 3,7 proc. (po wyłączeniu premii) – co jest najgorszym wynikiem od 2001 roku. © ℗

Jakie są koszty życia w Niemczech w 2022 i jak oszczędzać na codziennych wydatkach? O tym dowiecie się z tego odcinka!Odcinki na kanale co tydzień w sobotę o Co to znaczy „godnie żyć”? Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? Ile pieniędzy wydawać na poszczególne sfery życia? I w końcu – Ile pieniędzy odkładać? – Odpowiedzi znajdziesz w poniższym artykule. Zapraszam do mln ludzi w Niemczech uważa się za zadłużonych – wydają więcej, niż zarabiają. W większości przypadków dzieje się tak, ponieważ żyją ponad stan lub nie są przygotowani na zdarzenia losowe takie jak: utrata pracy, wypadek, choroba, śmierć partnera. Co to znaczy „godnie żyć”? W radiu, telewizji czy na ulicy, często słyszymy hasło „godne życie” odmieniane na wiele sposobów. Co to znaczy „godnie żyć”? „Godnie żyć” to znaczy żyć w warunkach, które zapewniają podstawowe potrzeby człowieka i pozwalają mu na prawidłowy rozwój, prawidłowe funkcjonowanie w społeczeństwie. Za hasłem „godne życie” podążają pieniądze, które w mniejszym lub większym stopniu pozwalają zapewnić człowiekowi potrzeby. Zarówno te podstawowe (dom, jedzenie), jak i te bardziej zaawansowane (samochód, wakacje). Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? Odpowiedź na to pytanie jest wysoce indywidualną sprawą. Ponieważ to, co jedna osoba określa mianem „godnego życia”, może wiązać się z wyższymi kosztami niż „godne życie”, o którym marzy inna osoba. Ponadto kwota, której każdy z nas potrzebuje każdego miesiąca, by opłacić rachunki, zrobić zakupy spożywcze, kupić coś do ubrania, zależy od sytuacji i potrzeb każdego z nas z osobna. Student, który mieszka z rodzicami ma zdecydowanie mniejsze wydatki niż ojciec, który jako samotny rodzic, ma trójkę nieletnich dzieci na utrzymaniu i musi spłacać kredyt mieszkaniowy. > Aktualne świadczenia i zasiłki dla rodzin w Niemczech. Lista Wracając do pytania: Ile trzeba zarabiać, żeby „godnie żyć”? – Odpowiedź jest sprawą indywidualną. Zastanów się, czego chcesz od życia, które obszary życia są dla Ciebie ważne, a które mniej. Powinieneś też wiedzieć, jakie są Twoje koszty w następujących obszarach: - życie, - jedzenie, - ubezpieczenie, - transport, - zdrowie i higiena, - czas wolny i wyjścia, - wakacje, - inne. Ile pieniędzy wydawać na poszczególne aspekty życia? To, ile każdy z nas może wydawać, zależy oczywiście od wysokości dochodów i od priorytetów, o których pisałam wyżej. > Zarobki w Niemczech. Ile aktualnie otrzymuje wykwalifikowany pracownik? Ogólnie rzecz biorąc, eksperci zalecają następujące zasady dotyczące wydatków w wybranych płaszczyznach życia codziennego: - Mieszkanie – Czynsz i koszty dodatkowe związane z utrzymaniem mieszkania nie powinny przekraczać 1/3 miesięcznych dochodów netto. W przypadku kupna domu lub mieszkania – stopa oprocentowania kredytu hipotecznego nie powinna przekraczać 35% miesięcznego dochodu brutto. - Artykuły spożywcze – Na nie trzeba zaplanować około 15% dochodów. - Ubezpieczenie – Ubezpieczenie OC jest absolutnie konieczne. To kosztuje 50 euro rocznie. Wskazane jest także ubezpieczenie wyposażenia domu. Jego koszt to około 1 000 euro rocznie. - Transport – Samochód nie powinien kosztować więcej niż maksymalnie sześć dochodów netto gospodarstwa domowego. Na ubezpieczenie, benzynę i utrzymanie samochodu trzeba przeznaczyć 15% dochodów gospodarstwa domowego. - Zdrowie/higiena – Na leki, artykuły higieniczne i tym podobne warto przeznaczyć 4% dochodu. - Rozrywka – Tutaj realistyczne jest około 10% dochodu. - Odzież – Można na nią przeznaczyć około 5% dochodu. Rada: Jeśli to możliwe, nigdy nie wydawaj całego dochodu, odłóż jego część i tutaj pojawia się kolejne pytanie. Ile pieniędzy należy oszczędzać? I na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli zgromadziłeś już pewną sumę pieniędzy, możesz sobie pozwolić na to, by mniej oszczędzać od osoby, która dopiero zaczyna odkładać pieniądze. Szacuje się, że: - osoby do 30 roku życia powinni odkładać 4-6% dochodów, - 30-latkowie – 5-8%, - powyżej 40 roku życia – 7-10%. Zdaniem ekspertów oszczędności powinny wynosić równowartość trzech miesięcznych pensji netto, by nie dać się zaskoczyć nagłym, życiowym sytuacjom. Zdjęcie: loganban Źródło:
Za godzinę pracy otrzymują oni od 9 do 15 euro brutto. Praca sezonowa może być zatem doskonałym pomysłem na podreperowanie domowego budżetu. Szczególnie, że koszty życia w Niemczech są niższe, a pracodawcy często zapewniają zakwaterowanie swoim pracownikom.
12:37😊 Praca w NiemczechOtóż chciałbym się zapytać, czy opłaca się jechać do Niemiec pracować za 8 euro da się po odliczeniu wszelkich kosztów nie przymierając głodem odłożyć z 200 euro?Pytanie kieruje do osób zamieszkałych na terenie Niemiec, lub które miały do czynienia z taką do tego zmuszony, gdyż chcę sobie zarobić na kursy Operatora CNC, a w Polsce wiadomo jak jest z pracą dla młodych jej nie ma, albo jest taka, że po dołożeniu się do kosztów rodzicom, opłaceniu przejazdów i zakupie jedzenia i jakichś ubrań w kieszeni zostają chciałbym wyjechać do Niemiec, aby przyspieszyć zbieranie funduszy na interesujące mnie kursy, na które w Polsce musiałbym odkładać wieloma 12:40 odpowiedzPaudyn221 Kwisatz Haderach Pytanie zasadnicze - jak stoisz z zakwaterowaniem? 12:43 Powiedzmy, że mam pokój do wynajęcia za 300 euro, 30 minut drogi do pracy. 12:47 odpowiedzPaudyn221 Kwisatz Haderach Nie wiem, jak to jest w stawkach godzinowych, zalozmy ze 8 brutto to jakies 5 bedziesz pracowal po 8h dziennie przez 5 dni w tygodniu, da to 800 euro na reke za miesiac. Odejmij 300 na zakwaterowanie, ze 150 na zakupy (nie wiem, jak sie stolujesz, czy robisz sam, czy jadasz na miescie), jakies okazjonalne wypady na piwo i mysle, ze spokojnie odlozysz 200 euro. W Niemczech zycie nie jest jakos wybitnie drogie. 12:52 odpowiedzPaudyn221 Kwisatz Haderach Zakladam oczywiscie, ze transport masz zogranizowany, wzglednie dralujesz na piechte? :) 12:56 Będę ciąć koszty jak się kupi się ten ''miesięczny'' i nie będzie się wydawać pieniędzy na nie było niemiecki cisnę, żeby potem się dogadać przynajmniej w stylu ''Kali chcieć jeść''. 13:16 Nie jest to najwyższa stawka, jeśli wyjechałeś zarobić to powinieneś zdecydowanie poszukać innej pracy. Kolega przez niemieckie biuro pracy znalazł w ciągu miesiąca pracę i stawka była 10-12 euro. Była to zwykła praca przy pakowaniu zabawek. Pytanie jeszcze gdzie dokładnie będziesz mieszkał. Jest dosyć duża różnica pomiędzy południem/zachodem Niemiec, a północą w kosztach życia. Dla przykładu mogę powiedzieć, że wraz z Żoną wydawaliśmy około 500-600 euro miesięcznie na wszystko inne poza mieszkaniem i chyba mogę śmiało stwierdzić, że źle nie żyliśmy. Co chcieliśmy to kupowaliśmy. Przez 3 miesiące mieszkałem sam i 300-400 euro również spokojnie powinno wystarczyć. Dużo pracowałem przez ten okres, więc raczej podstawowe tylko zakupy robiłem. Nauka niemieckiego mile widziana, Niemcy często potrafią rzucić coś w stylu "powinieneś się uczyć niemieckiego" w momencie kiedy jednak preferuje przejść na angielski aby się sprawniej dogadać. 300 euro to już całkowity koszt pokoju ? Upewnij się, bo często prąd/internet są osobno naliczane. Koszt prądu to około 60 euro miesięcznie na mieszkanie 65 m^2, internet to 25 euro w o2 najprostsza taryfa. 13:30 Kurczę, większość ofert widzę pomiędzy 7,50 - 8,50 euro parę miesięcy niemieckiego podkuję i widzę, że trzeba będzie uderzać do niemieckich pracodawców/biur pośredniczych. 14:28 nie lepiej BE/NL ??? tam sie dogadasz po angielsku i praca zaczyna sie od 10e 14:35 Mi się zawsze wydawało, że do Niemczech łatwiej się jako osoba kończąca w tym roku technikum nie mogę się pochwalić jakimś specjalnym doświadczeniem co mam co dobra znajomość języka angielskiego, podstawowa znajomość niemieckiego i doświadczenie w pracy na produkcji (nieudokumentowane - umowa zlecenie). A konkurencja jest tak duża, że zjada mnie już na chciałbym wyjechać za te 10 - 12 euro, ale czy nie wiem czy to będzie dla mnie osiągalne. 14:40 Czy masz może sprecyzowany jakiś rejon Niemiec w który chciałbyś wyjechać ? Północne Niemcy są dużo tańsze. Proponuje Berlin. Pracy jest sporo + dosyć tanio. Za 300 euro spokojnie znajdzie się pokój, a nawet taniej. Zapytam znajomego jak dokładnie on znalazł tą pracę i zorientuje się co do stawek. Zawsze i tak możesz zacząć od 8 euro brutto i ciągle szukać czegoś lepszego. Na utrzymanie Ci na pewno wystarczy przy skromnym wydawaniu oszczędzisz spokojnie te 200 euro. 14:44👍 Właśnie rozpatruje wyjazd między okolicami Berlina, a dolną Wam bardzo za cieplej się człowiekowi robi na serduchu jak widzi zainteresowanie pomocnych osób. 14:50 odpowiedzzanonimizowany37344374 Legend nieudokumentowane - umowa zleceniejak to nieudokumentowane? pracowales legalnie, wiec mozesz sobie to w cv normalnie wpisac 15:10 Nie wiem jak stoisz z niemieckim, ale tutaj masz portal gdzie możesz wyszukać pracę w danym mieście. Jeśli chodzi o Berlin to jest tego całkiem sporo: lepiej iść do jakiejś stacjonarnej agencji i dogadać się po angielsku, że Twój niemiecki jest dosyć słaby ale ciągle się rozwijasz. Oni już o Ciebie zadbają. 17:26👍 odpowiedzzanonimizowany77152931 Generał Dzięki Wielkie za widzę, mi również przyda się wielce. 22:37 odpowiedzmkk3a16 Legionista Sam mieszkam w Niemczech (w Dreznie), wiec moge opowiedziec, jak to u mnie jest z średnio wydaję jakoś ponad 700 € (takie oszacowanie za ostatni rok) a w tym mam całe wyżywienie, calkiem duze mieszkanie na obrzeżach miasta, w zasadzie cotygodniowe powroty do Wrocławia, podróże po Europie itp. zawyżają niedawne wydatki na kompa i obiektywy (razem okolo 1200 €), ale zaniżają np. brak auta albo biletu na komunikację miejską - bo do pracy chodzę na piechote albo jezdze na rowerze. 10:00 Spokojnie z takim nastawieniem i przygotowaniem do wyjazdu ogarniesz temat, jak i spokojnie coś odłożysz jeśli na coś zbierasz. Przygotowanie do wyjazdu to podstawa. Ale pytanie też, czy masz odłożoną jakąś kasę? Wiesz pierwszy miech trzeba przeżyć a z drugiej strony musisz mieć kasę na ewentualne niepowodzenia, których Ci nie życzę. Dodatkowo powiem Ci, że dasz radę wyrwać kasę za zwrot podatku jak wrócisz do kraju z Niemieckim PITem na ręku, więc będziesz miał jej jeszcze więcej ;-) 15:56 Oczywiście będzie zaplecze 3-4 tysięcy złotych się nie ruszam. 09:26 Musisz przekalkulować kwestie mieszkaniowe. Sama praca oczywiście się opłaca, a życie w Niemczech nie jest szczególnie droższe niż w Polsce, jeśli chodzi o podstawowe rzeczy, np. jakiś czas w Hannoverze, gdzie miałam 400 euro miesięcznie na życie. Połowa szła na pokój, reszta spokojnie wystarczyła na życie, wyjścia, wejścia w różne miejsca, zwiedzanie itp. Znajomy też jeździ do Niemiec do pracy na wakacje i z każdego wyjazdu przywozi sporo kasy. 13:42 polaqu123 [ gry online level: 0 - Junior ]Oczywiście będzie zaplecze 3-4 tysięcy złotych się nie bardzo dobre myślenie. Dam Ci radę co do zwrotu podatku, mnie pewna firma nauczyła, że dobrze jest zbierać bilety autobusowe i paragony za benzynę, jak będziesz do roboty dojeżdżać swoim autem= dużo większy zwrot. Zbieraj też kwity, jeśli będziesz miał opłacane mieszkanie. Zapisz adres zamieszkania w DE i miejsca pracy, zapisz sobie odległości od miejsca pracy do domu i kiedy wyjeżdżałeś do kraju i wracałeś do DE = większy zwrot :D 15:27👍 Dziękuję ślicznie za wszelkie przydatne informacje. 13:28 podrzucę Ci jeszcze linka do stronki firmy, która załatwi dla Ciebie duży zwrot w w w . tax-pol . p l - mam nadzieje, że Ci się przyda, powodzenia! :) 15:05 To ja jeszcze mogę polecić parę stronek i kanałów na youtube, które mogą przydać się wyjeżdżającym do Niemiec. A na youtube: Polak w De, Niemiecki w parę minut, Wort SchatzMoże komuś się przydadzą/ Bo mnie pomogły
Koszty życia za granicą - strona. 2016-11-03 19:24; Koszty życia 2016-03-13 16:59; Wroclaw - koszty życia 2013-01-02 02:27; Koszty życia w Londynie a zarobki 2017-09-05 14:25; Studia za granicą 2019-04-07 11:31; Studia za granicą 2020-06-03 11:09; Doktorat za granicą 2014-05-27 02:17; Internet za granicą 2023-09-12 20:11; Angielski za
#1 2015-04-22 22:05:20 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Życie w Niemczech Powiedzcie mi, czy jedna osoba zarabiając w Niemczech najniższą krajową (1200 - 1300 euro), jest w stanie się za to spokojnie utrzymać? Przypuśćmy, że chce wynająć jednopokojowe mieszkanie i korzysta z komunikacji miejskiej. Jakie są ogólnie koszty wynajmu takich mieszkań? Offline #2 2015-04-23 00:18:44 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech Zależy, gdzie chcesz żyć za te 1300. Im większe miasto, tym gorzej to wygląda, zresztą tak samo jak w Polsce . Offline #3 2015-04-23 06:55:56 iza46 Member Zarejestrowany: 2012-09-07 Posty: 1482 Re: Życie w Niemczech Majac umowe z pelnymi skladkami w DE warto starcie musisz zaplacic kaucje za wynajem /ok 600eur minimum/ z gory jeden czynsz/miette/ i czesto tez prowizje maklerska /ok 700eur bezzwrotna/,2 pokojowe mieszkanie to koszt od 350eur do 700eur miesiecznie plus zuzycie wody pradu gazu oplata za abonament telewizyjny /ok 150eur mysle /,bilet miesieczny np w Heilbronn www zalezy od potrzeby wybierasz sobie. Podam stronke z ofertami wynajmu ,czasem nie ma prowizji maklerskiej www spokojnie utrzymasz sie majac miette do 400eur plus oplaty i utrzymanie siebie .Ale kokosow nie bedzie .Za to jak sie tu ma prace na niemieckiej umowie lub gewerbie z pelnymi skladkami tutaj ,to mozesz dostac kredyt na maly procent /Zinzen to procenty/.Moj syn wzial w promocji zestaw sypialny za 530eur na raty bez dodatkowych Offline #4 2015-04-23 08:06:45 ewal8 Member Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 1453 Re: Życie w Niemczech Hej Pietre, jak idą poszukiwania stelli i negocjacje z firmami? Znalazłeś coś? Odnośnie życia w Niemczech, pfleger kiedyś pisał, że robiąc tam szkołę i otrzymując - nie pamiętam dokładnie ile, ale coś poniżej na pewno 1000 euro, w zależności od semestru - wynajmował mieszkanie i jakoś przeżył. Więc chyba się da, aczkolwiek, tak jak Iza pisze, szału nie będzie No i na pewno trzeba mieć coś odłożone na start. Ostatnio edytowany przez ewal8 (2015-04-23 08:07:36) Offline #5 2015-04-23 09:45:06 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon? Ostatnio edytowany przez pietre (2015-04-23 10:03:36) Offline #6 2015-04-23 10:35:15 kamila Member Zarejestrowany: 2012-10-20 Posty: 87 Re: Życie w Niemczech Warmmiete oznacza ze ze w czynsz wliczone jest ogrzewanie, a Nebenkosten to "dodatkowe" to zazwyczaj doliczany jest do kablowki albo i do telefonu stacjonarnego-postarac sie musisz sam ale w mieszkaniu zawsze jest gniazdko -to juz cos )))).Na poczatek mozesz sie przeciez starac o Sozialwohnung, troche biurokacji ale warunki maja o 100%lepsze jak w Polsce takze bez przerazenia jesli chodzi o prace dla mezczyzn jako opiekun to sprobuj w www mam kilku znajomych ktorzy pracuja w domach starcow, i sa zadowoleni wlasnie przez ta znac jak cos sie wyklaruje ))) Offline #7 2015-04-23 11:42:02 amelia Przyjaciel Forum Zarejestrowany: 2012-10-23 Posty: 4997 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon?Spróbuj do Paloma Pflege 24 z Wieliczki, wiem, że tam mają parę ofert. Offline #8 2015-04-23 11:45:59 squonk Member Zarejestrowany: 2014-08-11 Posty: 366 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się mógłbyś spróbować w opiece, przez agencję, ale w heimach? Ja tak pracuję i ma to swoje plusy: nie musisz się martwić o mieszkanie oraz bilety do pracy/urlopowe, bo to opłaca i załatwia agencja, po pracy wychodzisz i masz wolne, z którym możesz robić, co chcesz. Minusy: nie jest to praca na stałe, więc wiąże się z częstymi tej pracy płeć męska jest raczej zaletą, najważniejsza jest zresztą znajomość języka i wykazanie, że się miało cokolwiek z opieką (nawet nad członkiem rodziny) do czynienia. Ostatnio edytowany przez squonk (2015-04-23 11:47:30) Offline #9 2015-04-23 12:55:45 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech amelia napisał:pietre napisał:Pytałem o życie w Niemczech jako alternatywie dla bycia opiekunem, bo właśnie z poszukiwaniami jest kiepsko. Po pierwsze to gdzie nie dzwonie, to mówią, że nie ma zleceń dla mężczyzn, a jeśli są to rzadko. Jeśli już coś się trafi to albo bardzo ciężkie przypadki (agresywna demencja, duża waga itp.), albo po prostu agencja kręci twierdząc, że przed podpisaniem umowy nie można skontaktować się z rodziną czy opiekunem, albo że w ogóle nie można i wszystkiego się dowiem na miejscu, umowy wysyłają do Niemiec, albo organizują wyjazd z dnia na dzień bez podania dokładnych warunków. Ogólnie jak na to wszystko patrze, to nasuwa mi się na język jedno słowo - burdel. Choć w burdelach to pewnie dbają o porządek. Nie myślałem, że będzie aż tak ciężko trafić na jakąś w miarę dobrą stelle, tym bardziej, że język oceniają mi wszędzie na komunikatywny/dobry. Czuję, że odpuszczę ten temat, bo nawet jeśli znajdę jedną stelle i porzucę pracę w Polsce, to potem mogę miesiącami przebywać na bezrobociu i szukać kolejnej stelli. Zastanawiam się nad inną pracą w Niemczech, bo szkoda mi tylu lat nauki języka. Dlatego pytam, czy na niemieckich warunkach pracy za najniższą krajową byłbym w stanie się razu zapytam. Wiem co to kalt i warmmiete. Czy jeśli Kaltmiete wynosi 300 euro, a Warmiete 400, to rozumiem, że płacąc te 400 euro mam już w tym opłaconą wodę/prąd/ogrzewanie? Co mam rozumieć przez Nebenkosten? Internet/telefon?Spróbuj do Paloma Pflege 24 z Wieliczki, wiem, że tam mają parę Offline #10 2015-04-23 14:06:34 ewal8 Member Zarejestrowany: 2012-06-06 Posty: 1453 Re: Życie w Niemczech Pietre, a na stronę www zaglądasz?Tylko w dniu dzisiejszym widziałam parę ofert dla opiekunów. Niby pisało opiekun/opiekunka, ale warto zadzwonić i zapytać. Może spróbuj z tej firmy co ST? Nie pamiętam jak się nazywała, ale ST przypadła do gustu, a wiesz, że prezes na byle co się nie połakomi. Offline #11 2015-04-23 17:24:28 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Tak zaglądam. Tam też są jaja, bo albo ogłoszenia są już nieaktualne, a je zamieszczają, albo piszą M/K, a zgłoszenie jest tylko dla kobiet. Większość jest z firmy personalservice 24, która nie daje namiarów na rodzinę i opiekunki. Ostatnio edytowany przez pietre (2015-04-23 19:27:16) Offline #12 2015-04-23 19:27:16 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech Nie wiem, jak jest w innych miastach, ale np. w Monachium nie wynajmiesz mieszkania bez umowy o pracę lub kogoś, kto za Ciebie poręczy. Tutaj jednoosobowy pokój z dwupalnikowa kuchnią + mała łazienka poza granicami miasta kosztują ok. 500 euro warm. Oczywiście + socjalne są, ale dla ludzi zameldowanych od lat w danej zależy od tego, gdzie chcesz się zaczepić i tak, jak dziewczyny piszą, bez kasy, którą musisz wyłożyć na wstępie, raczej nie ma co myśleć o mieszkaniu. Offline #13 2015-04-23 19:28:55 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Tak zaglądam. Tam też są jaja, bo albo ogłoszenia są już nieaktualne, a je zamieszczają, albo piszą M/K, a zgłoszenie jest tylko dla kobiet. Większość jest z firmy personalservice 24, która nie daje namiarów na rodzinę i że zrezygnowałeś z pracy z mieszkaniem? Szukasz pracy jako opiekun 24/24? Offline #14 2015-04-23 19:45:53 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Pracuje w Polsce i jeszcze nigdzie nie wyjechałem Offline #15 2015-04-23 20:15:09 ruda Member Zarejestrowany: 2011-06-01 Posty: 817 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Pracuje w Polsce i jeszcze nigdzie nie wyjechałem Pytam czego szukasz, a nie o to, gdzie jesteś . Offline #16 2015-04-23 20:30:37 pietre Member Zarejestrowany: 2012-12-12 Posty: 119 Re: Życie w Niemczech Chciałem pracować jako opiekun, ale w prywatnym domu, a nie heimie. Jeśli trafi się dobra oferta to czemu nie. A jeśli nadal będzie taka bieda to będę myślał o innej pracy. Offline #17 2015-04-23 20:39:11 Giulietta36 New member Zarejestrowany: 2015-04-23 Posty: 5 Re: Życie w Niemczech pietre jeśli jeszcze szukasz lokum i pracy, zerknij sobie na - w poradniku niemcy mają kilka ciekawych informacji dotyczących mieszkań a w wyszukiwarce pracy jeśli dobrze pamiętam widziałam nowe oferty linki:wwwwwwpozdrowionka! G. Offline #18 2015-04-23 20:48:05 urszula47 Member Zarejestrowany: 2013-03-07 Posty: 1593 Re: Życie w Niemczech pietre napisał:Chciałem pracować jako opiekun, ale w prywatnym domu, a nie heimie. Jeśli trafi się dobra oferta to czemu nie. A jeśli nadal będzie taka bieda to będę myślał o innej Ci meila . Offline Podobne tematy : Praca opiekunki w Niemczech - Jest tu jakaś kobieta, która była w Niemczech i pracowała jako opiekunka? Potrzebuje na szybko dorobić i oczywiście w Polsce nie jest to możliwe, żeby jakąś sensowną pracę znaleźć więc tak myślę o wyjeździe, ale może właśnie zamiast pracy na jakichś farmach, w sadach czy na polu taka forma opiekunki by mi odpowiadała... Dobry pośrednik pracy dla opiekunek w Niemczech jaki ? - Może któraś z Was ma jakieś doświadczenia jeśli chodzi o pracę w Niemczech w roli opiekunki. Chciałbym wyjechać do takiej pracy, ale kompletnie nie wiem jak to wygląda jeśli chodzi o bezpieczeństwo, ewentualne sprawy od strony prawnej, z kim tu wyjechać, żeby to było legalne, żeby potem nie mieć potem jakichś problemów... prywatne życie opiekunek - Witam. Całkiem niedawno odbylam swój pierwszy wyjazd i zaczęłam się zastanawiać jak wygląda prywatne życie opiekunek... Zmiana opiekunki w Niemczech - Witajcie. Zbliżają się wakacje. Mam pytanie, czy któraś z opiekunek planuje wakacje? Mogłabym zmienić kogoś na 1 miesiąc, 5 tyg... Praca dla piekunki osoby starszej w Niemczech - Hej chciałam was zapytać czy korzystaliście z usług firmy eurocare znalazłam ofertę tej firmy na stronie http://eurocare...
Średni koszt życia w Pradze dla jednej osoby dorosłej wynosi 7866.32 zł, dla pary 12533.15 zł, a dla rodziny z dzieckiem 17225.28 zł. Nasza strona wykorzystuje pliki cookie w celu analizy ruchu, poprawy bezpieczeństwa i jakości świadczonych usług oraz personalizacji reklam.
Zróbmy mały eksperyment. Wyobraź sobie, że kładziesz się dzisiaj spać, a jutro budzisz się w amerykańskim łóżku. Po wyjściu z niego czekają na Ciebie amerykańskie wyzwania dnia codziennego. Koszty życia w USA nie są tak piękne jak Amerykański Sen. Czy wiesz, z czym będziesz musiał się zmierzyć? Dzisiaj bez dłuższych wstępów. Na pewno jesteś ciekaw odpowiedzi, dlatego od razu zapraszam Cię do przeczytania drugiej części artykułu o tym, jak się żyje w artykułu jest rozkminiacz Marcin Kluczek – znany Wam zapewne jako eMCI – dał się nam poznać jako wnikliwy uczestnik naszych dyskusji o finansach, które toczymy w komentarzach na blogu. Marcin jest absolwentem Wydziału Historii Uniwersytetu Warszawskiego. Na co dzień prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą. Prywatnie mąż i ojciec dwójki dzieci. Jego pasją i pracą są technologie komputerowe – zajmuje się zarządzaniem produktami. Od kilku lat zgłębia tajniki finansów osobistych. Entuzjasta arkuszy kalkulacyjnych, które pomagają mu w pracy i podczas analiz produktów finansowych. W wolnych chwilach pracuje nad „projektem Buddy” – narzędziem do zarządzania finansami pierwszej części artykułu przedstawiłem Wam modelową rodzinę Jonesów, która mogłaby mieszkać gdzieś w Stanach. Zarabiają $100,000 rocznie, mieszkają w przeciętnym domu, mają dwa auta, odkładają na emeryturę aż $21,000, mają polisę zdrowotną i zamierzają zapłacić za studia swoich dzieci. Pozostaje im na życie $49,000 rocznie. Nieźle, prawda? Sprawdźmy, czy taka kwota pozwala żyć na poziomie klasy średnia – middle class W Słowniku Języka Polskiego czytamy, że jest to grupa ludzi zamożnych o ustabilizowanej sytuacji finansowej i zawodowej. Oxford Dictionary definiuje klasę średnią jako grupę społeczną znajdującą się pomiędzy klasą robotniczą a klasą wyższą. Do klasy średniej zalicza profesjonalistów i przedsiębiorców wraz z rodzinami. Amerykanie nieco inaczej rozumieją to pojęcie. Nic dziwnego, wszakże mentalność amerykańska kształtowała się w realiach świata oddalonego o tysiące kilometrów i nierzadko w opozycji do podzielonej klasowo Europy. W USA nie ma panów, bo wszyscy są panami. To samo jedzą i tak samo chodzą – oceniali imigranci z Austro-Węgier [A. Chwalba, Historia Powszechna Wiek XIX, Warszawa, 2008, s. 30]. Linie dzielące społeczeństwo na klasy są bardzo różne, ale dominują kryteria ekonomiczne – dochody, wartość majątku, styl życia wymagający wydatków na pewnym poziomie. CNN w ciekawy sposób przedstawia czynniki kwalifikujące do tego, aby zostać uznanym za klasę średnią. Do klasy średniej należy gospodarstwo domowe o dochodzie wyższym od 20% najbiedniejszych i niższym niż 20% najbogatszych gospodarstw domowych. Pew Research Center definiuje klasę średnią jako mieszczącą się w przedziale od 66,6% do 200% w odniesieniu do mediany dochodów gospodarstw domowych. W 2014 r. oznaczało to zakres od $42,000 do $125,000. Do klasy średniej należało 51% gospodarstw domowych. Klasa wyższa obejmowała 20% społeczeństwa, a pozostałe 29% stanowiło klasę niższą. Wartość netto w przedziale od $0 do $401,000 (mniej niż najbardziej majętne 20%).Poziom wydatków na jedzenie, transport, rozrywkę, rachunki i „inne przedmioty” na poziomie $38,200 do $49,900 rocznie. Styl życia klasy średniej obejmuje: posiadanie domu i samochodu, polisy zdrowotnej, oszczędności emerytalnych, zapewnienie dzieciom wyższej edukacji i od czasu do czasu sfinansowania rodzinnych zaznaczyć, że przytaczane przeze mnie dane statystyczne odnoszą się do całych Stanów, które są bardzo zróżnicowanym pod kątem kosztów życia i zarobków. To samo $100,000 w „biednej” Oklahomie ma zupełnie inną wartość, niż w „bogatym” New Jersey. Oto kilka linków, które doskonale oddają różnicę 1, 2, 3, 4. Życie na dobrym poziomie Powracając do wspólnego mianownika powinniśmy zadać sobie pytanie czy $100,000 pozwala na życie na dobrym poziomie. W 2014 roku USA Today pokusił się o dokonanie analizy ile powinna zarabiać czteroosobowa rodzina, aby realizować American Dream – było to wówczas $130,357 (de facto powyżej progu dochodowego klasy średniej), w tym:Hipoteka zaciągnięta na kwotę $247,500 wraz z kosztami utrzymania nieruchomości Jedno auto „sportowe”Rodzinna polisa zdrowotnaRodzinne wakacje raz do rokuKoszty życia codziennego: jedzenie, ubrania, federalne i stanowe – 30%$17,500 wpłacone na program emerytalnyZ pewnością zauważyliście, że USA Today scharakteryzowało American Dream w sposób bardzo zbliżony do tego jak CNN określiło styl życia, który prowadzą członkowie klasy średniej. Jednocześnie zachodzi pewna rozbieżność. Według CNN gospodarstwo domowe klasy średniej zarabiało do $125,000 w 2014 roku. Z kolei USA Today wyraźnie daje do zrozumienia, że przychód potrzebny do życia na „odpowiednim” poziomie jest osiągany przez klasę wyższą rozumianą jako najlepiej zarabiające 20% Dream nie dla przeciętnego AmerykaninaJonesowie mieli $49,000, aby opłacić hipotekę, rachunki, pokryć koszty użytkowania dwóch samochodów, opieki nad dziećmi, kosztów życia codziennego, rozrywki i wakacji. Rzućmy okiem na te koszty (podane kwoty są dużym zaokrągleniem):Hipoteka ($180,000 zaciągnięta na 30 lat, oprocentowanie stałe 4,25%) – $10625,88 rocznie + ubezpieczenie i koszty drobnych napraw i ulepszeń ~$12,500 rocznieUtrzymanie dwóch aut wraz z utratą wartości ~$8,000 za Mustanga, ~5,000 za Kia, razem ~$13,000 rocznieOpieka nad dziećmi w Child Care Center ~2 * $200 tygodniowo * 50 tygodni, w późniejszym okresie zatrudnienie opiekunki ~$20,000 rocznie Żywność, odzież, chemia, kosmetyki ~$1000 miesięcznie, $12,000 rocznieRodzinne wakacje ~$2,000 rocznieRachunki (telefon, internet, kablówka, netflix, elektryczność, woda, śmieci) ~$400 miesięcznie, ~$5000 rocznie Łącznie $64,500. Jonesowie mieli do dyspozycji „zaledwie” $49,000. Brakuje $15,500 a Henry i Emma nie chodzili do restauracji, nie odwiedzili rodziny z okazji Święta Dziękczynienia, nie zrobili wielkiej imprezy prezentowej z okazji… Tu wstaw kilka dobrych powodów, aby wydać dużo pieniędzy. Henry nie zabrał rodziny na mecz NBA (koszykówka), NFL (football amerykański), NHL (hokej) ani MLS (football). Dzieci nie chodzą na fajne zajęcia poza domem, bawią się w ogródku. Nie ma też mowy o funduszu bezpieczeństwa, ani dodatkowych oszczędnościach i inwestycjach. Ba, nie ma nawet mowy o nowych iPhonach co roku – słabo jak na klasę średnią. Zakładamy też, że nie musieli brać bezpłatnego urlopu na opiekę nad chorymi dziećmi, co uszczupliłoby ich dochody. Jonesowie próbując żyć na poziomie, na jakim „powinna żyć” amerykańska klasa średnia, szybko zostaliby bankrutami. Zabrakłoby im – tu nieco strzelam – $30,000 rocznie. Liczby, które podaję, z pewnością nie są dokładne. Wiele zależy od miejsca, w którym żyliby Jonesowie. Być może zabrakło by im $10,000 a być może $50,000 rocznie. Monima w komentarzu pod pierwszą częścią artykułu napisała, że żłobek kosztuje $18,000. Pozdrawiała ze Seattle, jednego z droższych miast w USA. Co zrobić, gdy kołderka jest za krótka?Co zrobią Jonesowie? Zrezygnują z programu emerytalnego? Przestaną odkładać na studia dzieci? Gdyby odpuścili sobie w obu przypadkach, budżet prawie by się spinał. Mustang pójdzie w odstawkę, a na jego miejscu pojawi się dziesięcioletnia Honda Civic lub Toyota Corolla i będzie OK ☺ Prawie OK, ponieważ to już nie będzie poziom wiodącej spokojne i dostatnie życie klasy średniej. Jonsowie dużo by konsumowali, ale nie odkładaliby na studia dzieci i ograniczaliby wpłaty do 401k do minimum polegając na Social Security (amerykański ZUS). Żyliby od pierwszego do pierwszego (paycheck to paycheck), bez oszczędności jak przeciętni Amerykanie. No prawie… Powinni jeszcze mieć sporą ilość kredytów. Przeciętny Amerykanin nie ma oszczędności, ale ma długiŻycie od wypłaty do wypłaty jest w Stanach powszechne – 78% robotników zatrudnionych na pełny etat żyje od pierwszego do pierwszego. Zaledwie 39% Amerykanów w wypadku zdarzenia losowego jest w stanie wygospodarować $1,000 gotówką. Mediana oszczędności emerytalnych jest bardzo niska. Balansowanie na krawędzi wydaje się być normą, a dostatnia emerytura jest dla wielu rodzin jedynie marzeniem. Chyba, że zadowoli ich czek z Social mają za to 3,82 biliona dolarów w długach konsumenckich. $3,820,000,000,000Na te długi składają się głównie: około bilion w kartach kredytowych i pożyczkach, nieco ponad bilion w kredytach samochodowych i leasingu i 1,5 biliona w pożyczkach studenckich. Te ostatni typ długów rośnie w przerażającym pożyczek studenckich jest dosyć skomplikowany. Wyróżniamy pożyczki: rządowe, rządowe subsydiowane, prywatne z gwarancjami rządowymi. Sytuację komplikuje fakt, że często brane są na poszczególne semestry. Dodatkowo jedna pożyczka może pokrywać czesne, a inna wydatki związane z utrzymaniem podczas studiów. Świeżo upieczony absolwent może opuścić uczelnię z plikiem kilkunastu pożyczek wziętych na różnych zasadach. Jeżeli miał szczęście i zakwalifikował się na jakąś formę pomocy dla studentów (granty, subsydia rządowe, stypendia), weźmie o wiele mniejsze pożyczki. Na pomoc rodziców wielu nie może liczyć. Nic zatem dziwnego, że 60% studentów opuszcza mury uczelni z długami. W 2016 roku było to średnio $28,400. Pożyczki studenckie – błogosławieństwo czy przekleństwo?Student loans mimo skomplikowania wydają mi się bardzo interesujące. Po pierwsze, wartość pożyczek stabilnie rośnie. Nie było załamania widocznego w saldzie kart kredytowych i kredytów samochodowych po kryzysie 2008 r. Po drugie – większość pożyczek jest udzielona bezpośrednio przez rząd lub z gwarancją rządową, co wydaje mi się czynnikiem mocno inflacjogennym w zakresie wyższej edukacji. Po trzecie – od 2005 roku pożyczki studenckie jako jedyne nie są wymazywane poprzez ogłoszenie bankructwa. Student może mieć przebaczone (forgiven) długi hazardowe, ale pożyczkę studencką musi oddać. Po czwarte – kredyty studenckie potrafią rosnąć. Interest/fees capitalization (dopisywanie niezapłaconych odsetek i kar umownych do salda kredytu) jest w Stanach dozwolone! Przypadki osób, których saldo kredytów studenckich jest kilkakrotnie wyższe niż w dniu opuszczenie szkoły, nie są rzadkością. Takie praktyki są w Polsce zakazane. W Stanach nadal zbierają żniwo. Byli studenci, których nie stać na spłatę kredytów, są w potrzasku. Nie mogą zbankrutować z powodu długów studenckich, więc pożyczkodawcy mogą naliczać im kary umowne i skłaniać do podejmowania niekorzystnych dla nich decyzji. Po piąte – sytuacja zrobiła się na tyle poważna, że zostały wprowadzone liczne rządowe programy, których celem jest oddłużenie absolwentów, którzy zaciągnęli pożyczki rządowe. Szczególnie traktowane są osoby, które będą pracować w służbie publicznej. Dedykowane programy mają również nauczyciele, pielęgniarze, doktorzy, prawnicy. Można się w tym wszystkim pogubić. Kto ma pożyczkę prywatną, może tylko wiem jak dla Was, ale dla mnie pożyczki studenckie są doskonałym przykładem na to, jak można przeregulować rynek i bohatersko walczyć z problemami, które się samemu stworzyło. Czy nikt nie zauważył tego słonia w salonie? Źle postawiłem pytanie. Dlaczego nikt nie chciał zauważyć tego słonia?BIK na sterydach – FICO, Vantage Rzeczą niezwykle ważną w Stanach jest scoring kredytowy. Dobry scoring przydaje się nie tylko podczas brania taniego kredytu, ale również poszukiwania domu na wynajem, a nawet szukania pracy. Nie żartuję. W Stanach odpowiednio wysoki FICO score (przedział 300-850 punktów) to przepustka do wynajęcia fajnego mieszkania lub zmiany pracy na inną. Kto chciałby wynająć mieszkanie komuś, kto ma niski scoring? Tak osoba wydaje się niewiarygodna. Kto chciałby pracować z kimś niegodnym zaufania? Chcesz zapłacić gotówką za pół roku z góry, ale nie ufa ci FICO (bo nie pożyczasz od nikogo), więc ja też ci nie zaufam. Pokrętna to logika, ale kilkakrotnie spotkałem się informacjami potwierdzającymi takie praktyki. Tymczasem FICO określa jedynie jak dobry jest klient w oddawaniu pieniędzy wierzycielom. Czasem po prostu bada jak skuteczni są konsumenci w nabijaniu punktów, które mogą im się w życiu przydać. W sieci jest mnóstwo poradników jak nabijać punkty FICO. Popularną taktyką jest piggybacking polegający na podpinaniu się pod kartę kredytową osoby z długą i dobrą historią kredytową. Przypomina to nieco korzystanie ze zniżek rodziców podczas zakupu polis OC/AC. Specjaliści z FICO odwalili kawał naprawdę dobrej roboty wkręcając wszystkich w swoją grę. Banki są z pewnością zachwycone współpracą. Jeśli klient ma wysokie scoring, to dobrze, można mu śmiało pożyczyć na dom, uruchomić HELOC, zaproponować platynową kartę kredytową i leasing w promocji. Jeśli klient ma niski scoring, to nawet lepiej…Subprime ma się świetnieKażdy kto interesował się krachem w 2008 roku, słyszał o kredytach hipotecznych typu subprime, których udzielano niemal każdemu, kto oddychał. Nieważne, że nie był w stanie zapłacić ani jednej raty kredytu po zakończeniu okresu promocji. Bank, który udzielił takiego lipnego kredytu już dawno sprzedał ten kredyt, więc to już nie był jego problem. Niech się martwi ten, kto kupił. Przez kilka lat wydawało się, że rynek się oczyścił z kredytów wysokiego ryzyka, ale one powróciły i to na wielu rynku kredytów hipotecznych nie ma ponownie większego kłopotu z otrzymaniem kredytu z minimalnym 3% wkładem własnym. Fannie i Freddy znów są gotowi do pożyczania klientom, którzy w zasadzie nie mają własnych środków. Wtóruje im FHA (Federal Housing Administration). Jest nawet program, który sfinansuje większość skromnego wkładu własnego – FHA DPA. Wszystkie trzy organizacje działają na mocy specjalnych ustaw federalnych. Są po to, aby „każdego” Amerykanina było „stać” na sfinansowanie zakupu domu. Na rynku kredytów samochodowych i leasingu, klient z nienajlepszym scoringiem jest mile widziany. Co prawda nie dostanie promocyjnego leasingu na Kię Rio S, ale na pewno coś się znajdzie. Klient z Los Angeles ze świetnym scoringiem na poziomie 820 dostanie leasing (najem długoterminowy) bez wkładu własnego na 4 lata za jedyne $292 miesięcznie + podatki. Dla scoringów 720 i 620 będą to odpowiednio $300 i $344. Kto oferuje kredyty klientom z bardzo niskim scoringiem, zarabia więcej. Można wcisnąć komuś kredyt oprocentowany na 15-20%. Jeśli klient nie zapłaci, firma przejmuje auto, sprzedaje je na aukcji, a klient zostaje z długiem i bardzo nieciekawym wpisem w historii kredytowej. W najgorszej sytuacji są klienci, którzy niedawno zbankrutowali. Po skorzystaniu z karty „bankrut” muszą solennie spłacać nowo zaciągnięte zobowiązania. Są również karty kredytowe dla klientów z niskim scoringiem. W Stanach nie ma federalnego ograniczenia oprocentowania jakie mogą pobierać banki. Były, ale zostały zniesione w latach 80-tych ubiegłego stulecia. Dla klienta z wysokim FICO karta oprocentowana jest na poziomie 13-14%, dla klienta z niskim FICO 26-28%. Z taką kartą można naprawdę łatwo wpakować się w poważne kłopoty. Przywykliśmy, że w Polsce kredyt albo się dostaje, albo nie, a maksymalne oprocentowania jest regulowane ustawowo. W Stanach kredyt dostaje się niemal zawsze, ale jego cena zależy od FICO score. Na koniec wisienka na torcie. Payday loans, czyli chwilówki. To już zabawa dla żądnych największych wrażeń i pożyczkodawców bez sumienia. APR (odpowiednik RRSO) na poziomie 600-700% nie jest rzadkością. Klasyczny predatory lending. Jeżeli ktoś potrzebuje natychmiast spieniężyć czek, liczne firmy z przyjemnością pomogą za „maleńką” opłatą. Czas wracać!Jak Wam się podobała podróż po Stanach? Fajnie było, prawda? A może jednak było strasznie? Oj, byłoby na co narzekać 🙂 Przecież tam przeciętnemu Jonesowi żyje się, hmm, przeciętnie – a miało być tak pięknie! Amerykańska klasa średnia została dociśnięta przez stagnację płac od lat 70-tych i olbrzymi wzrost kosztów życia: edukacja, opieka zdrowotna, ceny nieruchomości poszybowały w kosmos. College nie gwarantuje już dobrej pensji dla każdego absolwenta. Jak żyć? Spróbujmy wyciągnąć wnioski Świat się zmienia i nic nie jest dane na zawsze. Wygodne i beztroskie życie przeciętnego Amerykanina to pieśń przeszłości. Być może obraz od początku był zbyt wyidealizowany lub był jedynie krótkotrwałą anomalią, która szybko została skorygowana? Dobra pensja po studiach to również przeszłość. Dyplom to tylko papier. Liczą się unikatowe umiejętności, wiedza i chęć rozwoju. Lekarze, prawnicy i inżynierowie zarabiają w Stanach ponadprzeciętnie. Razem z drobnym biznesem zasilają szeregi klasy „powyżej średniej”. W Stanach jedni nazwą ich klasą wyższa, inni średnią wyższą. W Europie uchodzili by po prostu za klasę średnią. Mniejsza o terminologię. Różnicę robi to, że nie są przeciętni. Właśnie ta grupa realizuje swój American Dream. Wybierają trudne studia, nierzadko biorąc wysokie kredyty i ryzykują prowadząc działalność gospodarczą. Świat się zmienił, a wymagania wzrosły i jedynie około 20% najlepiej zarabiających Amerykanów wiedzie dostatnie życie w stylu „klasy średniej”. Świat staje się coraz bardziej skomplikowany. Prosty podział na kapitalizm i socjalizm już nie obowiązuje. Amerykanie uważają, że żyją w kraju kapitalistycznym. Oczywiście mają do tego prawo, aczkolwiek Food Stamps i ograniczanie wolności wypowiedzi na studiach przypominają mi PRL. Słyszeliście o politycznej poprawności? Została doprowadzona do poziomu absurdu. Uczelnie mają swoje regulaminy (speech codes), pewne określenia są zakazane. Zdarza się, że ktoś nie może wygłosić odczytu, ponieważ jego poglądy mogłyby zostać odebrane za zbyt kontrowersyjne. Bywa, że należy ostrzegać (trigger warnings) o tym, że pewne wypowiedzi mogą być dla kogoś przykre. Takie rzeczy mają miejsce na uczelniach, które powinny być miejscem żywych dyskusji i ścierania się różnych poglądów. Doszło do tego, że uniwersytet chicagowski, jedna z najbardziej szacownych uczelni na świecie, w liście informującym o przyjęciu na studia, odżegnywał się od takich praktyk. Do tego dochodzą państwowe bailouty banków, oddłużanie absolwentów uczelni. Czyż źle zarządzane banki nie powinny upaść, a obywatele spłacić swoich długów? Przyznaję, że wybieram sobie teraz co ciekawsze smaczki, jednak nie posądzam Stanów o bycie państwem socjalistycznym. Świat się po prostu zmienił, skomplikował. Zamiast podziału na czarne i białe, mamy wiele odcieni szarości. Ameryka to kraj wielkich możliwości, ale i dużej odpowiedzialności obywatela ma własny los. Podatki są niższe niż w socjaldemokratycznej Europie, ale obywatel musi zadbać o siebie. Jeżeli nie chce polegać na różnych formach pomocy od państwa i żyć na dobrym poziomie, powinien odkładać duże kwoty na emeryturę i opiekę medyczną. Wielu z nas uważa, że obywatel poradzi sobie lepiej przy zminimalizowaniu roli państwa. W Stanach postawiono na taką minimalizację jednocześnie nakładając coraz większe regulacje na szkolnictwo i opiekę medyczną. Niestety ten model nie do końca się sprawdził i obecnie państwo mocno angażuje się w redystrybucję dochodów i pomoc społeczną. Coś poszło nie tak i powinna to być dla nas lekcja. Amerykanie z różnych powodów nie odkładali odpowiednich kwot, a państwo wtrącało się w wolny rynek – kiełbasa wyborcza to nie tylko polska specjalność. Skoro większość społeczeństwa uważa się za klasę średnią, można zbić na niej niezły kapitał polityczny. Polska to kraj wielkich możliwości. Naprawdę tak uważam. Jest wiele do poprawienia, ale spójrzmy, gdzie byliśmy 10-20-30 lat temu. Od 1989 r. państwo się rozwija, powstaje nowa infrastruktura, obywatele się bogacą. Po szczycie koniunktury nastąpi dołek, nie bogacimy się równomiernie, ale trudno zaprzeczyć, że co dekadę jest lepiej. Otworzył się przed nami świat. Wiedza jest tania i dostępna niemal dla każdego. Kto ma Internet, ma dostęp do ogromnego zasobu wiedzy teoretycznej i praktycznej. Kto zna angielski, ma dostęp do wiedzy całego świata. Nigdy wcześniej ludzie nie byli tak równi. To wielka szansa, wielki dar naszych czasów i zarazem wielki sprawdzian dla człowieka, który ma możliwość skorzystania z tych zasobów w dowolny sposób. Co dziś zrobimy w sieci? Obejrzymy śmieszne filmiki, czy przejrzymy zasoby Khan Academy? Mamy Dream?Historyk, który nigdy nie był w Stanach, pisze obszerny artykuł na blogu poświęconym finansom. Czyż nie brzmi to dziwnie? Kilkanaście lat temu to byłoby nie do pomyślenia, ale zrobiłem to. Dlaczego? Bo chciałem i miałem do tego środki: Internet, wolność słowa, dzięki uprzejmości Marcina Iwucia dostęp do platformy, na której pojawiła się publikacja. Coraz bardziej zasadne wydaje się stwierdzenie, że chcieć, to pora na zdefiniowanie Polskiego Snu utwierdzającego człowieka w przekonaniu, że nie musi żyć od pierwszego do pierwszego za marną pensję, z pracy, której nie lubi? Że życie jest pełne możliwości dla tych, którzy mają odwagę, a czasem odrobinę bezczelności, aby zarówno czerpać ze świata pełnymi garściami, jak i dawać światu to, co w człowieku najlepsze: pracowitość, odkrywczość, chęć czynienia świata lepszym, umiejętność pokonywania własnych kto uważa, że się nie da, że świat jest zły i zniweczy wszystkie nasze starania, ma dwie możliwości. Może być zadowolonym z siebie narzekaczem, który będzie miał rację. Może też dać sobie szansę mylić się i wziąć przykład z człowieka, który grając przez 14 lat w NBA był jednym z najbardziej rozpoznawalnych graczy ligi. Zasłynął blokując legendę NBA – Patricka Ervinga (213 cm wzrostu), odebrał piłkę Michaelowi Jordanowi i Scottiemu Pippenowi. Muggsy Bogues ma zaledwie 158 centymetrów wzrostu. Natura nie dała mu wielkiego wzrostu, ale dała mu wielkie you work hard, if you’re focused and believe in yourself, it doesn’t matter what other people think. You can achieve anything – Muggsy mojej strony to już koniec wywodów o Stanach. Była to dla mnie wspaniała podróż za Ocean. Nie raz byłem szczerze zaskoczony. Czasem zniesmaczony tym, czego się dowiedziałem. Teraz bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na tę wycieczkę. Podróże kształcą, skłaniają do przemyśleń i weryfikacji własnych przekonań. Przedstawiony przeze mnie obraz jest pewnym uogólnieniem, uproszczeniem złożonej rzeczywistości. Mam jednak nadzieję, że było to dla Was ciekawe doświadczenie i macie własne przemyślenia. Podzielcie się nimi w komentarzu. Ja tymczasem wracam do Nazwisko Jones pojawiło się w artykułach nieprzypadkowo. W okresie międzywojennym publikowano w Stanach komiks Keeping Up with the Joneses przedstawiający rodzinę, która usiłowała dorównać swoim sąsiadom. W komiksie wiele się mówiło o Jonesach, ale nigdy nie pojawili się jako narysowane postaci. Powiedzenie to keep up with the Joneses utrwaliło się w Stanach jako synonim oceny własnej pozycji przez pryzmat otoczenia i próba dorównania sąsiadom, znajomym, kolegom z pracy. Czyż to nie brzmi znajomo? Jedną trzecią tego tekstu pisałem w szpitalu, siedząc na średnio wygodnym krześle, stukając w ekran taniego smartfona, korzystając z aplikacji Notatnik. Świat daje nam ogrom możliwości. Korzystajmy. .