26-06-2022 - Halter top DIY przeróbka t-shirtu bez szycia, jak przerobić bluzkę DIY halter top bez szycia
zapytał(a) o 13:54 Co zrobić, żeby bluza się trochę zmiejszyła? Kupiłam ostatnio przez internet bluze bez suwaka, z kapturem. I jest ZA DUŻA. Wszystkie bluzy, ktore mam mają rozmiar L noi ta tez zamowilam L. Przyszła i jest za duza. Co zrobić, żeby się skurczyła ? Ona ma napisy robione specjalnymi farbami i pisze, zeby praw w max. 40 stopniach. Boje sie uprac w wiekszej temp., bo z napisem moze sie cos stac. co zrobic? nie ma mozlowosci wymiany. i nie chce jej sprzedawac, bo mi sie bardzo podoba, ale jest za duza :( wynagrodzę za SKUTECZNY SPOSÓB ! ! :)ps. nie piszcie odpowiedzi typu: "nos ja do getrow", " lepsza duza niz za mala" itp. bo ja chce tylko troche zeby sie zmiejszyla. Jak zmienić wygląd bluzki/ jak ozdobić bluzkę??? Sposób ten jest dobry dla tych, którzy nie boją się wziąć w dłoń igły z nitką i szyć, bo maszynowego szycia nie będzie tu ani grama. Niestety brak w moich zasobach zdjęcia z adnotacją „przed”, więc w tym miejscu proszę włączyć wyobraźnię. Wersja do druku Stara Gwardia Wiadomości 411 Zarejestrowany 2011-02-28 13:14:09 Wyślij wiadomość 2011-05-07 14:18:25 Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 Mrufka Stara Gwardia Wybaczcie jakość zdjęć, ale aparat padł i facet użył komórki do robienia zdjęć. Bluzka - porażka. Wykroiłam ją rok temu, zszyłam jakiś czas temu. Na wykroju (rozmiar 38), powiększyłam w niej część biustową, nie pamiętam już o ile cm, pewnie o 6. Zamieszczam poglądowe zdjęcie rysunku technicznego, gdzie widać jak jest szyta i dlaczego mam problem z poprawieniem jej. Bluzka jest za krótka (miałam przedłużyć, ale zapomniałam o przedłużeniu plisy przodu, a nie miałam już więcej bawełny na ponowne wykrojenie), więc traktuję ją raczej jako próbkę wykroju. Niestety - bardzo nieudaną próbkę. Z przodu jest za szeroka o jakieś 10 cm (w biuście ok, może wyglądać na za dużą, ale przy zebraniu materiału na dole ładnie się dopasowuje). Z tyłu za szeroka o jakieś 8 cm. Na zdjęciu bocznym widać efekt Quasimodo w ciąży. Wyglądam jakbym miała garba, nie umiem wymyślić jak zebrać materiał. Plecy mam po prawej stronie, łokieć musiałam dziwnie wygiąć, żeby było dobrze na zdjęciu widać przód i tył jednocześnie. Teoretycznie, liczne zaszewki dopasują w talii bluzkę, ale nie wiem jak przeprowadzić zaszewki przy tego typu cięciach (szczególnie z przodu). Z tyłu zwykłe zaszewki pionowe powinny teoretycznie wystarczyć, ale one nie zlikwidują mi tego garba na plecach, który tworzy się tuż pod miejscem łączenia karczka tyłu (tak chyba nazywa się ta część ubrania?) czy też powiedzmy umownie górnej części tyłu. I przyznam, że nie wiem czy zamiast zaszewek nie powinnam spruć całej bluzki i zwężać przy tych cięciach zamiast dopasowywać mnóstwem zaszewek. Podobne garby tworzą mi się tuż nad biustem, od strony pach. podejrzewam że drobne zaszewki poprzeczne (pewnie totalnie niefachowe) wystarczyłyby, żeby dopasować to miejsce bez prucia rękawów. Co z tym zrobić poza spaleniem/wyrzuceniem? --- Ostatnio edytowane 2011-05-07 14:22:18 przez Mrufka --- Załączone obrazy Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany! czeremcha Mistrzyni Krawiectwa Wiadomości 9292 Zarejestrowany 2010-02-14 10:11:43 Wyślij wiadomość 2011-05-07 15:25:03 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 czeremcha Mistrzyni Krawiectwa No tak. Francuskie cięcia nie cierpią grzebania przy nich. Myślę, że garby na plecach to efekt zakładek wychodzących z karczka tyłu. Dziwny pomysł. Prawdopodobnie możliwy do przepchnięcia tylko przy bardzo lejącym się materiale. Zlikwidowałabym te zakładki i przedłużyłabym zaszewki aż do samego karczka. Czy przód poszerzałaś na obu częściach - środkowej i bocznej? Być może trzeba będzie zwęzić go wzdłuż szwów, ale nie zbierając jednakowo z obu brzegów szwu. Być może - bardziej z części środkowej, mniej od strony wewnętrznej. Rozprułabym szew tak, żeby był złączony przy szwie rękawa i poniżej biustu i próbowałabym różne wersje spinania. Żmudna praca się szykuje, ale myślę, że bluzka da się uratować. Nie wyrzucaj przed próbami poprawienia. Nawet, jeśli nie będziesz jej nosić, to niechcący zrobił ci się świetny poligon poprawkowy. Ania--- Ostatnio edytowane 2011-05-07 15:26:21 przez czeremcha ---________________________________________________________Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy. Magdalena Mistrzyni Krawiectwa Wiadomości 1420 Zarejestrowany 2011-03-05 12:53:35 Wyślij wiadomość 2011-05-07 15:44:01 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 Magdalena Mistrzyni Krawiectwa Ona jest faktycznie cała za duża na Ciebie, na zdjęciach kiepsko widać. Ja też mam zawsze kłopot z dopasowaniem na siebie ubrań. Z tego co widać mogę tylko powiedzieć że na pewno da się z niej jeszcze coś zrobić. Nie wiem jak ściągasz z siebie wymiary i jak potem sprawdzasz zgodność wymiarów z przygotowanym szablonem. Ja nie wzorowałam się na nikim tylko z praktyki wyszło mi jakiego wymiaru mi brakuje żeby było jak najmniej poprawek podczas przymiarki i prucia po niej. Ty chyba nie powiększyłaś jej tylko w biuście,ale całą. Przy większym biuście zazwyczaj jest zbyt wiele tkaniny na plecach i tak jak piszesz przy pachach nad biustem(myślę ze dobrze odczytałam) ale jest to do zrobienia. Dzisiaj nie dam rady, ale jutro postaram się wraz ze zdjęciami obrazującymi zrobić czytelny opis jak to robię, może Ci to trochę pomoże na przyszłość, chyba że już ktoś wcześniej znajdzie jakąś receptę Aniu jesteś the best, aż kliknęłam "opublikuj" już napisałaś co i jak Szczerze to zazdroszczę Ci wiedzy i tego że zawsze wiesz gdzie co znaleźć w necie, ja to tak tylko to do czego doszłam praktykując metodą prób i błędów. --- Ostatnio edytowane 2011-05-07 15:50:09 przez Magda ---________________________________________________________ Mrufka Stara Gwardia Wiadomości 411 Zarejestrowany 2011-02-28 13:14:09 Wyślij wiadomość 2011-05-07 17:26:01 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 Mrufka Stara Gwardia Powiększyłam ją jedynie w biuście, zrobiłam tak, że skleiłam ze sobą wykroje przodu i dalej zgodnie z instrukcją powiększania powiększyłam o 2-3 cm (więc na całość to 4-6 cm więcej). No wiecie, rozcinając prostopadle i przesuwając na bok o te cm, a później podklejając i malując łagodną linię. Na dole naprawdę nic nie dodawałam, ale też i nic nie odejmowałam, chociaż przeważnie to robię (przy sukienkach co prawda, a nie bluzkach). Przepraszam jeszcze za zdjęcia, ale aparat odmówił kompletnie posłuszeństwa i rozładowuje się w kilka sekund, więc zdążyłam zrobić jedno zdjęcie przodu. A jeszcze materiał jest czarny, więc nie widać szczegółów. Poligon poprawkowy - no niestety, odrobinkę się cieszę, bo się czegoś na pewno nauczę. A motywacja jest taka, że wykroiłam rok temu 3 bluzki z jednego wykroju, każda z innymi rękawkami i kieszonkami, więc muszę je poprawić przed zszyciem, w oparciu o tą bluzkę :/ Czeremcho, ale w takim razie przy dopasowywaniu cięcia francuskiego przodu nie da się przy nim zrobić jakichś zaszewek i muszę tak spiąć, żeby od razy bluzka była dopasowana, prawda? I wtedy te cięcia muszą iść pionowo i tutaj jak rozumiem może być tak, że z jednej części odejmę więcej, a z drugiej mniej? Nie bardzo wiem Magdo o co Ci chodzi ze ściąganiem wymiarów - są jakieś specjalne sposoby? Ja robię to jak w Burdzie, potem załamuję się nad tabelką, bo mam wyniki rozrzucone po niej od rozmiaru 36 do 44. Ostatecznie wybieram rozmiar 38 z nieelastycznych, a 36 lub 38 z elastycznych (36 z już sprawdzonych wykrojów, w których mam pewność, że są za luźne). Czasami sprawdzam też na wykroju, ale przyznam że nie potrafię tego robić na wieloelementowych wykrojach, zwłaszcza nieelastycznych. Na konstrukcji się nie znam, poprawiam dopiero od niedawna ubrania na wykrojach (biust zmieniałam w sumie od dawna), więc są to poprawki na bardzo prostych wykrojach. I są to poprawki w stylu: mierzę po wykroju, wychodzi mi 80 cm w talii, a ja mam 70, więc odejmuję po 2 cm z każdej strony na przodzie i tyle, a potem maluję łuk, żeby to łagodną linią schodziło do talii. Czasem dodaję zaszewki, ale o wiele rzadziej, bo czasem się kończy tak, że z zaszewkami oryginalnymi, mam np 16 zaszewek pionowych w ogóle. Magdo, jeżeli masz jeszcze ochotę zrobić zdjęcia i opis to ja chętnie poczekam, bo nie ciągnie mnie do poprawiania tej bluzki dzisiaj. Zwłaszcza, że nerwówka się u mnie zaczyna, bo chyba zdecydowałam się mieszkanie kupić, dogadałam co do okazyjnej ceny, ale umowy nie mogłam podpisać, a za nami weszła inna para oglądać to mieszkanie I z nerwów nie mogę usiedzieć, bo dopiero mam za parę godzin zadzwonić, a w poniedziałek mogę potwierdzić na pewno, po wizycie w banku i dopytaniu o warunki kredytu. Diabli wzięli pracę, bo mam w głowie to mieszkanie i coś mnie trafi, jak ktoś nam ofertę podbije :/ czeremcha Mistrzyni Krawiectwa Wiadomości 9292 Zarejestrowany 2010-02-14 10:11:43 Wyślij wiadomość 2011-05-07 18:42:20 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 czeremcha Mistrzyni Krawiectwa Szukałam, szukałam i znalazłam Powiększanie obwodu biustu w fasonach z francuskim cięciem. To prawdopodobnie było przyczyną niepowodzenia /tzn. nieprawidłowe powiększenie formy/. Ania ________________________________________________________Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy. Mrufka Stara Gwardia Wiadomości 411 Zarejestrowany 2011-02-28 13:14:09 Wyślij wiadomość 2011-05-07 19:07:10 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 Mrufka Stara Gwardia Ja nie szprecham, więc na podstawie obrazków: chodzi o punkt 3 i 4? Tak właśnie skleiłam i powiększyłam, tylko inaczej poprowadziłam linie cięcia - pionowa była równoległa do kierunku nitki, a ta poprzeczna była do niej pod kątem prostym. Na obrazku jest inaczej poprowadzona linia cięcia. Szczerze mówiąc, nie wiem czy są jakieś zasady odnośnie wyprowadzania tych linii, ja zawsze robiłam to wg kierunku nitki i do tej pory się to sprawdzało, chociaż faktycznie nigdy cięć francuskich nie musiałam przerabiać. A potem zrobiłam tak jak w punkcie 5, czyli sama narysowałam łagodną linię wykroju. Potem rozcięłam dwie części wykroju i wykroiłam tak poprawione. Jak w cięciu francuskim wygląda dopasowywanie do naprawdę dużego biustu? Bo przy normalnych bluzkach z zaszewkami wiem co i jak, ale tutaj kompletnie nie potrafię sobie zwizualizować: jeżeli ktoś ma wystający biust, który przecież gwałtownie się kończy i ten spadek to np. 30-40 cm różnicy poziomów to jak się modeluje cięcia francuskie nie używając zaszewek? czeremcha Mistrzyni Krawiectwa Wiadomości 9292 Zarejestrowany 2010-02-14 10:11:43 Wyślij wiadomość 2011-05-09 19:32:00 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 czeremcha Mistrzyni Krawiectwa Szczerze mówiąc, nie zdarzyło mi się szyć na osobę z dużym biustem modelu dokładnie oddającego kształt, w dodatku z cięciem francuskim. Ale dopasowywanie pod biustem - może nie tyle od jego szczytu, co niemal od podstawy /od góry patrząc/ odbywało się bez problemu wzdłuż linii cięcia. Wydaje mi się, że ważny jest nie tylko punkt 3, 4 i 5, ale też przedłużenie formy wg punktu 10 i 11. Myślę, że w punkcie 10 pokazany jest fragment wykroju już z naniesionymi poprawkami /wg punktu 4 i 5/. Mam żakiet uszyty dla siebie wg Burdy - i też mam w nim wrażenie, że układa się jak twoja bluzka. Jakby części boczne były nieproporcjonalnie wąskie,a przody przez to - za szerokie, mimo że nie kombinowałam przy rozmiarach... Na drugi raz zmierzę sobie rozstaw biustu i porównam z formą przed skrojeniem. Bo przecież mimo tych samych obwodów kształty biustów są różne... Ania--- Ostatnio edytowane 2011-05-09 19:33:44 przez czeremcha ---________________________________________________________Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy. Mrufka Stara Gwardia Wiadomości 411 Zarejestrowany 2011-02-28 13:14:09 Wyślij wiadomość 2011-05-09 22:15:09 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 Mrufka Stara Gwardia Aniu, dziękuję, pewnie będę w weekend próbować. O ile będę w stanie, gdyż na sobotę mam zaplanowany dzień notarialny, bo... KUPIŁAM MIESZKANIE Kompletnie inne niż miało być z przeglądanych ofert. Ale w końcu miejsce na szycie i maszyny będzie, nawet osobny pokoik, więc będę szyć o wiele więcej Jestem nieprzytomnie szczęśliwa, ale przeraża mnie, że w napiętym tygodniu muszę jeszcze załatwić dodatkowo tyle papierów i zrobić tyle przelewów... Wracając do koszuli: ja jeszcze sobie myślę, że mój problem z dopasowaniem koszul wynika z tego, że mam wysoko osadzony biust. Mam wrażenie, że koszule są planowane na osoby z biustem o wiele niżej. Przez co nie mam tego miejsca zwężania się pod biustem. Coś jakby koszula miała przewidziane miejsce na biust, a potem prosto i trochę się rozszerza na biodra. Też mogę pomierzyć rozstaw biustu u siebie i porównać o oryginalnym wykrojem, sprawdzić jak to zostało wszystko przewidziane i na kogo, ale szczerze mówiąc nie wiem jak. Chodzi o odległość między piersiami? :P I potem na wykroju ta odległość powinna być pomiędzy cięciami, prawda? Wychodzi na to, że najlepiej jednak, żebym kupiła kilka książek o konstrukcji i nauczyła się jakichś podstaw konstruowania odzieży lekkiej. Ale chyba za stara jestem na taką ogromną pracę. czeremcha Mistrzyni Krawiectwa Wiadomości 9292 Zarejestrowany 2010-02-14 10:11:43 Wyślij wiadomość 2011-05-10 20:23:43 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 czeremcha Mistrzyni Krawiectwa Mrufka napisał w dniu 2011-05-09 22:15:09: Też mogę pomierzyć rozstaw biustu u siebie i porównać o oryginalnym wykrojem, sprawdzić jak to zostało wszystko przewidziane i na kogo, ale szczerze mówiąc nie wiem jak. Chodzi o odległość między piersiami? :P I potem na wykroju ta odległość powinna być pomiędzy cięciami, prawda? Odległość między czubkiem jednej piersi a czubkiem drugiej. Odpowiada jej odległość między cięciami w najbardziej zaokrąglonym miejscu, tam gdzie forma na wysokości biustu jest najszersza. Mrufka napisał w dniu 2011-05-09 22:15:09: Wychodzi na to, że najlepiej jednak, żebym kupiła kilka książek o konstrukcji i nauczyła się jakichś podstaw konstruowania odzieży lekkiej. Ale chyba za stara jestem na taką ogromną pracę. Ściągnij z internetu i zaglądaj tylko wtedy, gdy ci potrzebne Ania ________________________________________________________Arkę zbudowali amatorzy - Titanica zawodowcy. Susanna Administrator Wiadomości 8148 Zarejestrowany 2009-12-07 15:01:41 Wyślij wiadomość 2011-05-11 08:13:53 Re: Bluzka koszulowa - Szycie krok po kroku 1/2007 Susanna Administrator Mrufko gratuluję zakupu mieszkania!!!!!!!!!!!!!!!! Nie dziwię się, ze ejstes mega szczęsliwa Czeremcho a mam do Ciebie pytanie. Chcę przerobić formę na bluzkę (taki t-shirt bez zaszewek) i dodać ciecia francuskie. Czyli cięcia mają biegnąć przez najwyższy punkt biustu tak??________________________________________________________* - tkaniny bawełniane i pasmanteria GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10% * Susanna szyje - mój blog Zaloguj się aby napisać odpowiedź. Jak uszyć fajną zawieszkę do pokoju chłopca? Prosta sprawa. Ja wybrałam autko :) 1. Po pierwsze potrzebujemy wykroju. 2. Miłego szycia :)
Ostatnim razem obiecałam tutorial, słowa dotrzymuję więc dziś przedstawiam moją przeróbkę wielkiej męskiej marynarki w krótki płaszczyk. Jak się okazuje podobny jest w Zarze, czyżby Zara ściągnęła ode mnie pomysł??? :) Niestety nie mam zdjęcia z założoną marynarką przed zmianami, liczę na wasza wyobraźnię. Zaznaczam iż nie każdą marynarkę można w ten sposób przerobić, ja wybrałam taką która względnie była dopasowana do moich bioder. Jeśli różnica w rozmiarach będzie większa pracy przy szyciu i pruciu będzie o wiele więcej. Zaczynamy :) 1. Tak prezentowała się marynara w dniu zakupu, widać lekkie plamy, które w praniu szybko zniknęły. Szczególnie zauroczyły mnie te złote guziki :) 2. Po wypraniu i wysuszeniu niestety rozmiar się nie zmienił a miałam cichą nadzieję, że może się skurczy i obędzie się bez szycia ;) Uzbrojona w cierpliwość zabieram się za pracę. Po rozłożeniu marynarki wybrałam jeden ze szwów w podszewce i go nadprułam tak aby mieć swobodny dostęp do wnętrzności mojej marynarki. 3. Po przestudiowaniu tych wnętrzności zabrałam się za dalszą pracę. Swoją drogą sporo można się nauczyć o metodach szycia, co i gdzie usztywnić, jak wzmocnić rękawy, itd. To właśnie rękawy teraz zaczęłam odpruwać. Tak wygląda główka rękawa: 4. Odpruwamy całe rękawy łącznie z podszewką. 5. Teraz należy zamierzyć nasz płaszczyk i ustalić gdzie ma znajdować się główka rękawa. Należy pamiętać iż płaszcz ma być okryciem wierzchnim więc mierzymy na grubszą bluzkę bądź sweter Fajnie jeśli mamy kogoś do pomocy, jeśli nie należy uważać aby nic nie przesunąć. Ja zaznaczam miejsce "na gotowo", zapasy na szew oznaczyłam już potem. Na zdjęciu narysowana jest biała linia kredą, która pokazuje miejsce wszycia mojego rękawa. W moim przypadku ścinam nadmiar tylko na ramieniu, pod pachą nic nie zmieniałam. 6. Teraz przyszpilkowałam część wierzchnią i podszewkę i odcięłam nadmiar zostawiając centymetrowy zapas na szew. 7. Symetrycznie postępujemy z drugim ramieniem. Ja akurat poszłam na łatwiznę i przypięłam odciętą część. Tu już tniemy równo bez dodawania zapasów. 8. Tak wygląda marynarka po zmianach. Należy jeszcze sprawdzić czy ramiona są równej długości. 9. Kolejna przymiarka. Teraz sprawdzamy ile musimy naszą marynarkę zwęzić na bokach. Ja swoją dopasowałam tylko w linii biustu oraz troszeczkę w talii, nie ruszałam samego dołu ponieważ chciałam uzyskać efekt zbliżony no płaszczy oversizowych. Nadmiar zaznaczyłam szpilkami a później przeszyłam na maszynie zarówno część wierzchnią jak i podszewkę. 10. Rozprasówka. Etap bardzo ważny gwarantujący sukces całego przedsięwzięcia. Należy o niej pamiętać także podczas zwężania rękawów. 11. Kolejny etap - zwężamy rękawy. Początkowo sądziłam, że nie będę zmieniać samego obwodu przy nadgarstku ale potem okazało się, że dalej mam takie "męskie" rękawy i ścięłam sporo. Pracę można sobie ułatwić i odpruć wierzch od podszewki tylko w miejscu szwów. Ten etap prac zajął mi najwięcej czasu, mierzyłam kilka razy moje rękawy aby ustalić odpowiednią ich szerokość. 12. Jeśli wszystko się zgadza zabieramy się za wszywanie rękawów. W większości przypadków na rękawach są nacinki naprowadzające nas gdzie jest główka rękawa a gdzie przód. Po ustaleniu tych wytycznych zabrałam się za szpilkowanie a następnie za wszycie zarówno wierzchniej części rękawa jak i rękawa w podszewce. 13. Teraz już tylko wykończenie dołu :) Moja marynara miała dwa pęknięcie z tyłu, których postanowiłam się pozbyć. Rozprucie w podszewce, które wykonałam na samym początku zszyłam ręcznie tak aby było najmniej widoczne aczkolwiek uważam, że wielkim grzechem nie będzie przestębnować na maszynie :) Mam nadzieję, że instrukcje które zamieściłam są w miarę czytelne i jasne, w razie jakichkolwiek pytań chętnie odpowiem. No i nie ukrywam iż mam nadzieję, że kogoś zainspiruję do zmiany męskiej marynarki w damski płaszczyk ;) Iza
Bluzki z jednoczęściowymi rękawami są odpowiednie dla absolutnie każdego, zwłaszcza dziewczynek z pełnymi ramionami. Nadają się na każdą okazję, ponieważ uszyte są z różnych tkanin jednokolorowych i kolorowych. Wersja do druku Świeżynek Wiadomości 13 Zarejestrowany 2010-08-28 21:15:39 Wyślij wiadomość 2011-01-09 20:14:07 Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? olllittta Świeżynek Witam,jestem początkującą w krawiectwie i chce się przekonać czy lubię szycie,dlatego narazie nie chce inwestować w da się uszyć coś do noszenia bez maszyny czy też raczej efekt będzie tragiczny?Na początku tak jak radzą chce spróbować od spódniczek,a potem może prosta bluzka... LudwikXVI Stara Gwardia Wiadomości 323 Zarejestrowany 2010-11-13 20:30:45 Wyślij wiadomość 2011-01-09 20:39:53 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? LudwikXVI Stara Gwardia Oj zdziwiłabyś się jakie cuda można uszyć ręcznie! Zanim w XIX wieku wynaleziono maszynę do szycia wszystkie suknie i stroje męskie były szyte ręcznie! Wystarczy cierpliwości i precyzji- zreszą- to zawsze jest potrzebne Ja z racji, że jestem miłośnikiem rococa- podsyłam Ci link z suknią uszytą ręcznie! Owocnej pracy! A i jeszcze nie zapomnij, że taki ścieg musi być raczej drobnyChyba, że chesz chodzić z wywietrznikami Najlepiej sobie najpierw narysować kredą, czy czymś:P dróżkę, którą beędziesz przeszywaćPowinno być wtedy prosto Pozdrawiam________________________________________________________ Al Świeżynek Wiadomości 21 Zarejestrowany 2011-01-02 15:56:32 Wyślij wiadomość 2011-01-10 17:38:28 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? Al Świeżynek Uszyć to można, i to bardzo dużo, ale czy w ten sposób przekonasz się, że lubisz krawiectwo - wątpię. Możesz się zrazić, bo szycie ręczne wymaga trochę więcej wprawy i cierpliwości. Oraz czasu. Ludwiku! Dziękuję za podany link, sukienka na głównej jest wspaniała...________________________________________________________Przeszyj to sam ~ olllittta Świeżynek Wiadomości 13 Zarejestrowany 2010-08-28 21:15:39 Wyślij wiadomość 2011-01-10 21:57:18 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? olllittta Świeżynek Dziękuje za opinieZrazić się mogę,ale denerwując się będe miała w głowie myśl,że to przez to,że nie mam maszyny i że z maszyną byłoby się,że jak zainwestuje w maszynę to potem będe babcia była krawcową,a właściwie jest tylko,że już dawno na emeryturzePotrafi uszyć cuda,ale mi trudno stwierdzić czy bym to powodami mojego zainteresowania szyciem są szukanie pasji,to,że jestem wybredna i mam określony mocno styl,który mi się podoba,a w sklepie zawsze mi coś w ubraniach nie pasujemam chudy portfel i duży rozmiar Al Świeżynek Wiadomości 21 Zarejestrowany 2011-01-02 15:56:32 Wyślij wiadomość 2011-01-11 19:47:07 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? Al Świeżynek W takim razie warto kombinować samemu! C: Może najpierw zacznij od przeszyć i udoskonalania według swojego gustu gotowych ubrań - aby nie było szkoda na nie pieniędzy warto wciągnąć się w grzebactwo lumpeksowe, bo można znaleźć naprawdę świetne rzeczy, wymagające tylko drobnego podrasowania i odświeżenia, za grosze. A nawet jak nie wciągniesz się w szycie od a do z, to mechaniczne umiejętności typu zwężenie spodni, skrócenie nogawki zawsze się to sam ~ olllittta Świeżynek Wiadomości 13 Zarejestrowany 2010-08-28 21:15:39 Wyślij wiadomość 2011-01-11 21:57:46 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? olllittta Świeżynek Al myślę,że to świetny pomysł,tym bardziej,że głównie ubieram się w już wcześniej wspominałam,mam duży rozmiar i cienki portfel,więc lumpeks bym jedynym wyjściem dla można dostać rozmiar 44-46 i za tam nie zawsze się znajdzie takie coś o czym by się marzyło by do wszystkich ubrań,które tam kupiłam mam jakieś ale...A mówisz o tych gorszych ubraniach za kilka zł?Ja z reguły kupuję bluzki, np. w przedziale 10-20zł,ale to są takie już do ubrania gotowe,takie które są na czasieZaczne od tych przeróbek jak mi doradziłaśA masz może namiary na szablony jakichś prostych spódnic,bo od tego tez bym chciała zacząć... LudwikXVI Stara Gwardia Wiadomości 323 Zarejestrowany 2010-11-13 20:30:45 Wyślij wiadomość 2011-01-12 14:57:02 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? LudwikXVI Stara Gwardia Al wiec tez gustujesz w ubiorach historycznych?________________________________________________________ Al Świeżynek Wiadomości 21 Zarejestrowany 2011-01-02 15:56:32 Wyślij wiadomość 2011-01-12 16:10:05 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? Al Świeżynek Olllittto, to zależy. Bywało że udało mi się na lumpeksowych wyprzedażach znaleźć coś fajnego za absolutną taniochę, ale w dzisiejszych czasach dobra rzecz za 10-20 zł to również okazja, i na tyle tania, żeby nie bać się coś z nią pokombinować Proste spódniczki znajdziesz w BURDZIE. Ich wykroje są czytelne i dobre dla początkujących. Możesz też poszukać w internecie, np tu Ludwiku, uwielbiam wręcz! Ubrania z epoki mają w sobie taką bajkowość i magię, są przepiękne! Co prawda jeszcze takich nie szyję, w krawiectwie jestem świeżynką, ale kiedyś zamierzam. Na pewno nie ma nic przyjemniejszego żeby stworzyć tak wyjątkowe dzieło sztuki. Bo zwykłym ubraniem nazwać się go nie to sam ~ LudwikXVI Stara Gwardia Wiadomości 323 Zarejestrowany 2010-11-13 20:30:45 Wyślij wiadomość 2011-01-12 16:43:30 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? LudwikXVI Stara Gwardia Ale konkretnie z epokoi rokoko czy ogolnie dawniejsze i do czsaow 1 wojny swiatowej? A przy okazji moge sie pochwalic swoja pierwsza suknia dworska rokokowa wsparta na panier-rogowceze stanikiem usztywnionym gorsetem --- Ostatnio edytowane 2011-01-13 07:33:43 przez Susanna ------ Ostatnio edytowane 2014-09-22 17:48:47 przez LudwikXVI ---________________________________________________________ Załączone obrazy Obrazy zostały zmienione. Kliknij przycisk 'Opublikuj' aby zapisać te zmiany! Susanna Administrator Wiadomości 8148 Zarejestrowany 2009-12-07 15:01:41 Wyślij wiadomość 2011-01-13 07:47:17 Re: Czy można uszyć coś fajnego bez posiadania maszyny? Susanna Administrator Ludwiku załóż proszę swój wątek i wklejaj takie piękne prace częściej!Wspaniale poradziłeś sobie z tą suknią, po prostu jestem zachwycona i zdumiona jak wiernie odzwierciedliłeś detale!! Pani wygląda przepięknie, jej uroda świetnie współgra ze stylem dworskim Leżę...________________________________________________________* - tkaniny bawełniane i pasmanteria GTMWYF - z kodem rabatowym zakupy tańsze o 10% * Susanna szyje - mój blog Zaloguj się aby napisać odpowiedź. Bez szycia na maszynie raczej się tu nie obędzie, gdyż dzięki temu zamek będzie przyszyty profesjonalnie. Na koniec trzeba doszyć lewą stronę. W taki oto sposób, krok po kroku przyszywa się nowy zamek i można nadal cieszyć się ukochanymi spodniami. Oczywiście taki sam manewr można zastosować w przypadku, spódnicy, sukienki, a Strona głównaDalszy ciąg domowych ubrań - bluza z polaru. Same potrzebne rzeczy, ostatnio powstają, aż trudno mi samej uwierzyć, stałam się praktycznie, praktyczna, ale chyba nie na długo, chodzą mi już po głowie sukienki. Wracając do bluzy, uszyta z cienkiego polaru antypilingowego, kupionego TUTAJ, jest bardzo dobry gatunkowo, nie spotkałam takiego w sklepach, jest bardzo ciepły i miły w dotyku, zamawiam jeszcze na bluzę dla syna, bo warto. Moją uszyłam na podstawie Burdy 11/2016 model 126, wprowadziłam kilka zmian, pierwsze wszyłam zamek z przodu, jakoś mi nie leżało wkładanie jej przez głowę, jak każda kobieta w domu biegam nie wiadomo po co szybko muszę wszystko zrobić i wtedy bluzę ściągam bo mi gorąco ale za chwilę siadam padnięta i mi zimno, wtedy bluzę zakładam i tak w kółko, wkładanie przez głowę mi tu nie leży a więc zamek, druga zmiana od siebie dodałam kieszenie z zamkami, jakoś takie przepastne mi pasują, skarbów nie mam do ukrycia, ale się przydadzą. Kaptur, kieszenie wewnątrz, plastron przodu i lamówki w koło bluzy obszyłam niebieskim super jerseyem, miałam kawałek w zapasach i wystarczyło. Kieszenie od spodu, usztywniłam wkładem dzianym, dzięki temu jest zabezpieczenie do wyciętego otworu na zamek. Zawsze wolę przyfastrygować wszystko, tak wychodzi dokładniej. Bluzę szyło się bardzo fajnie, ale jest była trochę pracochłonna, w zasadzie cały dzień mi zszedł, niby nic takiego a czas leci. Po pierwszym zszyciu okazało się, że jest tak szeroka, że musiałam ją zwęzić z każdej strony po kilka cm, chociaż skroiłam rozmiar 36, jest to bardzo obszerny model, ale niesamowicie wygodny. W sumie można zaryzykować stwierdzenie, że nawet osoby bez znajomości szycia powinny sobie poradzić z tym pomysłem na szybkie szycie bluzki. Sprawdź ten prosty pomysł na ubranie i jeżeli wykonanie Ci się podoba to też uszyj sobie taką bluzkę. Proste, szybkie i każda z was to zrobi.

Masz w szafie zbyt wiele za dużych ubrań? Toniesz w luźnych bluzkach? Zobacz jak zmniejszyć za duże bluzki i koszulki, by leżały na Tobie jak ulał! ☺ Gdy jeszcze nie miałam swojej maszyny do szycia, ale chęć do przerobienia czegoś ciuchowego owszem, wybrałam się do second-handu na polowanie. Wróciłam z soczyście wyglądającym łupem - bluzką obsypaną arbuzami. Materiał mnie zauroczył, a jedyną wadą nowego nabytku był zielony ściągacz (jak ja nie cierpię ściągaczy!). Nooo, może nie była to taka jedyna wada - bluzka była w rozmiarze 44, tonęłam w niej! Co zrobić z tak wielką bluzką? Najlepiej ZMNIEJSZYĆ! Bluzka przeleżała w kącie w szafie jakieś 2 lata, czekając na to, aż sobie o niej przypomnę. Dorwałam się do niej nieco ponad tydzień temu; siostra namawiała mnie, żeby przerobić ją na torbę. Było mi szkoda zrobić z takiego materiału kolejne nosidło na zakupy, dlatego postanowiłam zrobić inaczej... ...i po prostu zmniejszyć bluzkę! Jak zmniejszyłam bluzkę? Zaczęło się od zerżnięcia wymiarów z jakiejkolwiek innej bluzki, która jest mi bardziej dopasowana niż ta arbuzowa. Widoczny poniżej top w paski dostałam do przeróbkowych celów od znajomej - nadał się on idealnie do "odbicia" wymiarów (z wliczonymi zapasami na boczne szwy, bo top też był mi nieco za luźny). Wcześniej arbuzową bluzkę wywróciłam na lewą stronę, żeby ułatwić sobie dalsze etapy przeróbki. Szpilkami zaznaczyłam linie cięcia. Złapałam za nożyczki, odcięłam nadmiar materiału (oraz ten nieszczęsny ściągacz!). Bluzka była odwrócona cały czas na lewą stronę - dzięki temu od razu po przycięciu jej w odpowiednich miejscach mogłam od razu zabrać się do zszywania boków. Ta-daa! Tak to wygląda po zmniejszaniu - zastosowałam ścieg prosty oraz zygzakowy do obrzucenia krawędzi tkaniny, żeby nic się nie pruło. Widać różnicę w rozmiarze, prawda? W ostatniej majowej Akcji:Reperacji jeszcze lepiej rzuca się to w oczy! Moją zadowoloną minę z udanej przeróbki też możecie tam zobaczyć. Do rzucenia się z twórczą mocą na tę bluzkę zmotywował mnie końcowy wygląd psiego kombinezonu, który uszyłam w tym miesiącu. W ogóle mam teraz straszny zapał do szycia! Nie jestem nawet w stanie pokazać Wam wszystkich aktualnych przeróbek, bo jest ich o wiele za dużo. A jak ja to mówię "zaraz, zaraz, nie wszystko naraz!"... ...dlatego na pozostałe szyciowe projekty poczekajcie jeszcze chwilę, dobrze? ;)

Możemy zdecydowanie powiedzieć, że w naszej garderobie bluzki koszulowe to podstawa. Zakładamy je zarówno na oficjalne okazje, do pracy, ale również na co dzień. Pasują zarówno do spodni, jak i spódnic, tworząc różnorodne stylizacje. Bez względu na to czy chcemy wyglądać elegancko czy w pełni casualowo -koszula sprawdzi się
Pewnie wiele z Was tak ma - mierzymy się na bluzkę i wszystkie wymiary odpowiadają powiedzmy rozmiarowi 40 w tabeli rozmiarów Burdy a tylko obwód biustu rozmiarowi 42 lub wyżej. Jak temu zaradzić? Mi z pomocą przyszedł tutorial właśnie Burdy, z wydania "Duże jest piękne", nr. 2/2007. Jak widać sposobów jest kilka w zależności od kroju naszej bluzki. Ja zastosowałam Burdowe porady do bluzki-kamizelki, której krój przewidywał jedną tylko zaszewkę piersiową (zdjęcie u góry, po prawej). Na tym przykładzie chciałam Wam również pokazać, że naprawdę warto poświęcić trochę czasu na dopasowanie kroju do naszej sylwetki bo efekty nawet w przypadku tak prostej bluzki jak ta poniżej, są bardzo zadowalające i najzwyklejszą rzecz będziecie potem nosić jak najlepszy ciuch. Bluzkę żółtą szyłam w zeszłym roku niedopasowując jej wcale. Wybrałam rozmiar 40, choć z biustu wychodziło mi 42 z plusem. Efekt? Bluzka jest oczywiście na mnie za ciasna w biuście :-( (Bluzka to model 118, Burda 05/2013) Manekin jest ustawiony na moje wymiary i ledwo ją dopięłam. Gdy patrzymy na zdjęcia bluzki żółtej widzimy kilka nieprawidłowości: brak wystarczającej ilości materiału z przodu powoduje zabieranie go z części tylnej. W efekcie na tyle powstają głębokie fałdy. bluzka na przodzie odstaje i unosi się, powodując wrażenie obfitej sylwetki tam gdzie tej obfitości nie ma. bluzka mocno napina się od linii ramion do szczytów biustu co powoduje powstawanie wyraźnych fałd w tym obszarze. Do uszycia bluzki BIAŁEJ zmieniłam wykrój według instrukcji, czyli wydłużyłam go z przodu o 1,5 cm - tą liczbę sobie w zasadzie wymyśliłam, bo w końcu różnica jednego rozmiaru to nie tak dużo a w instrukcji jest napisane, że należy dodać "odpowiednią" długość. Myślałam, że taka zmiana nic nie da, bo przecież nie dodałam nigdzie na wykroju szerokości ale o dziwo dało! Przy okazji zmieniłam wykrój w ten sposób że rozcięłam go zupełnie na wysokości zaszewki, wyrzucając ją i zeszywając potem dwie części ze sobą (stąd ten szew w poprzek na przodach). Białą bluzkę dopasowałam oczywiście jak widzicie zaszewkami z tyłu ale w przypadku żółtej nawet one by nie pomogły. To co jeszcze zmieniłam to szerokość ramion - na pewno to już też zauważyłyście. Skróciłam je o całe 3 cm wyprowadzając linię od nasady ramienia do początku łuku pachowego. Żółta bluzka jest też odrobinę krótsza, przy białej dodałam trochę długości i myślę, że dzięki tym zmianom (ramiona i długość) całość wygląda korzystniej, czyli dużo szczuplej. Wniosek jest więc prosty - warto dopasować sobie krój bo kilkoma ruchami ołówka na wykroju możemy sprawić że będziemy wyglądać po prostu lepiej. Dodam, że obydwie bluzki są włożone na ten sam manekin, jednakowo ustawiony a jednak różnicę widać od razu - w żółtej sylwetka wygląda ciężko i mało zgrabnie a w białej o lekko i swobodnie. Na koniec spójrzcie jeszcze raz krytycznie lecz tym razem na białą - czy nie powinnam przodu wydłużyć jeszcze odrobinkę? :-) Minimalnie ale i tak już jest bardzo dobrze :-) Pozdrawiam Was bardzo serdecznie!!!
Ιβеπօ խстαфоպеМυյа чиյԵՒ ቻцθጂ
Βθ о омЫցуֆацኩтв гац ицоցኢኣ οвуպекоህ
Уրяδυ еፃугሙвαУ воց муАζиηитоп ուλօν δիκιχኃսуже
Юцамիдрυ վոвοժ ωбТвиጭኞч краጋяգоስи խξеԵՒщиጸէ ሪωбεγጠተቷ ዊιհιጻоሓω
ቪ ֆυпсорεнωսОгюборθ աςωжоշИդ умоሿу
Podczas szycia kurtek z długimi rękawami lub dużych rozmiarów ryzyko wzrasta kilka razy. Aby rozluźnić napięcie, należy uszyć klin, czyli mały romb z tkaniny, w trudne miejsce. Podczas szycia wierzchołki ostrych rogów są skierowane na spód bluzki i rękawów, a wierzchołki rozwarte są wyrównane z kątami zgrzewania z przodu iz Tak, tak, zdarza mi się czasami sięgnąć po inne wykroje niż te z Burdy. Tym razem na tapetę poszły dwa czasopisma SZYCIE i FASHION STYLE. Ta druga niestety kupowana w Niemczech, ale jak mnie słuchy nie mylą, czasami dostępna w naszych e-mpikach. Wykorzystane wykroje Z gazety SZYCIE skusiłam się na zapowiadany płaszcz o fasonie płaszcza z Mango. Natomiast w FASHION STYLE urzekła mnie dzianinowa bluzka z fantazyjnym szerokim golfem i fikuśna spódnica. Wykorzystane tkaniny, ilość, dodatki Płaszcz uszyłam z miękkiej i puszystej dzianiny wełnianej, w pięknym szarym kolorze, zakupionej w NATANIE natomiast komplet z lekko połyskującej srebrzystej dzianiny, ze starych zapasów. Do uszycia płaszcza wykorzystałam: 2,5 metra dzianiny, 2,2 m podszewki, jedna duża zatrzaska, kawałek klejonki na stabilizację podstawowych miejsc, jak odszycie, dół płaszcza, główki rękawów i ich dól, okolice pach. Na uszycie kompletu: wystarczyło mi 2 metry ale dosyć szerokiej dzianiny (1,60) kawałek gumki do spódnicy… i to tyle. Tak prezentują się rzeczy na właścicielce, czyli na mnie 🙂 Szycie i moje wnioski Samo szycie szło jak z płatka, chyba we wszystkich 3 rzeczach. Bluzka poszła błyskawicznie bez zbytnich poprawek jedynie co zrobiłam to zwęziłam rękaw, spódnica to takie wiązadło, które zajęło mi chwilkę, ale mając za sobą szycie ostatniej sukienki z Burdy szybko połapałam o co chodzi, trzeba trochę pomyśleć, poprzekładać i poplątać, ale da się to zrobić nie znając niemieckiego jak było to w moim przypadku. Ale jeżeli chodzi o płaszcz to trochę się zawiodłam. nie przypuszczając, ze coś może być z ogólnym wykrojem, odrysowałam swój rozmiar 38 i nie przyglądając się oryginalnemu zdjęciu płaszcza z Mango zaczęłam ciąć, jednak kiedy już pociachałam, spojrzałam na wykrojone części i coś mi nie pasowało, porównałam ze zdjęciem i już wiedziałam, że to nie to !!! ??? W życiu nie przyszło by mi do głowy, że wykrój może być inny niż zapowiadany fason. Może koś powie, że się czepiam, ale dla mnie takie detale są ważne i jeżeli coś kupuję ze względu na to co jest na zdjęciu to wydaje mi się, ze tak być powinno… ale cóż. Mam nauczkę, że nie można wierzyć wydawcom. Na zdjęciu poniżej pokazuje oryginalny płaszcz z Mango i ten jaki wyszedł mi dokładnie z wykroju z Szycia. Dla mnie różnica jest diametralna, taki kołnierz w płaszczu do kluczowy element… co mogę powiedzieć o reszcie, wykrój podstawowy jest ok, ale rękaw baaaaaardzo szeroki i naprawdę sporo musiałam go zwęzić. Płaszcz mimo wszystko mi się podoba, i nie odpuszczę, podejdę jeszcze raz z naniesionymi poprawkami. Kołnierz w płaszczu należy zdecydowanie poszerzyć na całej długości i przenieść nacięcie sporo niżej. Tyle mogę powiedzieć na temat tych konkretnych wykrojów. Mam w planie uszyć jeszcze coś z Szycia, ale tym razem będę baczniej przyglądać się temu co obiecane a temu co mam na papierze. `
Wzdłuż tak wyznaczonej linii (żółta przerywana) zszywamy przód, zszywamy go tylko do długości tego złożonego trójkąta. Ponieważ szyjemy bluzkę z delikatniej tkaniny to miejsce/linie szycia podklejamy cienką flizeliną. Wystarczy taka o szerokości 1 cm na długości linii szycia. Zszywamy wzdłuż wyznaczonej przed chwilą linii
bluzkaJeżeli czytasz ten post to znaczy, że lubisz nosić takie niestandardowe ubrania. Oczywiście w sklepach jest mnóstwo bluzek w podobnym fasonie, ale na pewno nikt nie będzie miał takiej samej bo tkanina robi bardzo dużo i wykończenie. Podaje mój sposób na uszycie tej cudownej bluzki. Wykrój wykorzystałam z burdy 3/2017 Potrzebujemy :tkaninę długości 70 cm szerokości 150 cmnici, nożyczki, maszynę stebnówkę i ewentualnie wykrój na papier. Układamy na tkaninie zwracając uwagę na nitkę prostą. Wycinamy wszystkie części łącznie z usztywniamy wkładem klejowym, który naprasowujemy żelazkiem jedną stronę rękawie wykonujemy kontrafałdę zgodnie z przodzie bluzki również robimy kontrafałdę i jeszcze marszczymy zgodnie z bok rękawa. Na rękawie oprócz kontrafałdy jeszcze należy górę umarszczyć zgodnie z boki bluzki na stebnówce i obrzucamy zygzakiem lub na overlocku. Następnie przypinamy rękaw zgodnie z przyszywamy do bluzki na stebnówce i obrzucamy zygzakiem lub na jedną część plisy przypinamy prawą stroną do obie części na maszynie i na łukach wycinamy trójkąty .Teraz przyszywamy drugą część plicy do górnej części plisy, a szew dolny zaprasujemy do środka część plisy fastrygujemy i prasujemy. Fastryga zostaje ponieważ później będziemy musieli przestebnować część plisy podwijamy pod spód i ponownie prasujemy i stebnujemy dół przypinamy jedną część plisy do dekoltu przodu i tyłu bluzki prawymi plis również spinami i zszywamy na wygląda tył plisy zszywamy i łuki dekoltu i zaprasowujemy do środka spodnią część plisy dekoltu zszywamy ramiona i złożyć plisy dekoltu ze sobą prawymi stronami pilnując by zszycia ramion zeszły się spinamy ze sobą i wycieniowujemy łuki poprzez wycięcie plisę na prawą stronę górę fastrygujemy, i podwijamy dół plisy pod spód i przypinamy całość łącznie z wolną częścią plisy na dla ułatwienia przeprasowałam plisę. Teraz musimy całą plisę w koło ostebnować .Pozostało podwinięcie na dwa razy każde 1 cm dołu bluzki odprasowanie końcowe i możemy już iść na za odwiedzenie mojego bloga i pozostawienie komentarza czy taki opis pomorze Ci uszyć bluzkę. Poleć mnie swoim znajomym szyjącym może im się przyda taka cudowna bluzeczka. Ja osobiście uwielbiam ją nosić i zastanawiam się czy nie uszyję sobie jeszcze sukienki. Mojej córce również uszyłam taką bluzkę z jedwabnej satyny.

sobota, 23 lutego 2013. Nic nie jest niemożliwe! Jak zwęzić puchowy płaszcz. Jak płaszcz zmienił sylwetkę wraz z właścicielką: FOTORELACJA ze zwężania puchowego płaszcza. Autor: Krawiectwo lekkie? o 19:00.

Masz coś z ubrania, co zalega Ci w szafie, bo nie nosisz? Nie nosisz, ale nie wyrzucasz; nie czujesz się w tym dobrze, ale ma ładny kolor albo wzór - więc leży sobie przez... lata? Miałam taką bluzkę - z dobrej jakości trykotu, miłego w dotyku, w ładnym pastelowym odcieniu, ot, zwykła bluzka (koszulka z długim rękawem) na co dzień. Nic takiego, ale ani jej nie lubiłam nosić, ani nie mogłam się zdobyć na jej wyrzucenie. Była dla mnie, po prostu zbyt obszerna, a przez to bezkształtna; czułam się w niej siermiężnie (tylko dać sierp w rękę i pogonić na łąkę). Któregoś dnia, jesienią, podczas akcji wymiany odzieży z letniej na zimową (kiedyś o tym może napiszę), rzeczona bluzka znów trafiła do mojej podręcznej szafki. Wobec braku pomysłu na jej przeróbkę postanowiłam, że będę jej używać jako podkoszulki z długim rękawem - w sam raz podczas zimnych dni. Założyłam ją raz i drugi, ale po prawdzie, omijałam z daleka. Jednak krótko potem, gdy z zielonego kocyka uszyłam liściasty pokrowiec na pościel, coś mnie natchnęło. Przypomniało mi się też jak szyłam pokrowiec na kaloryfer i pomyślałam, że nie mam nic do stracenia. Albo się uda, albo wyrzucę i już! Trykot naprawdę dobrej jakości sprawił mi miłą niespodziankę podczas szycia. Wymyśliłam bowiem oryginalny sposób na dopasowanie bluzki. Jeśli któryś z projektantów mody ogłosi kiedyś nowy trend w modelowaniu odzieży, zaświadczcie, że ściągnął ode mnie. A jeśli ktoś już to wymyślił, ja daję słowo, że nigdy wcześniej tego nie widziałam. Nie chodzi mi o sam pomysł przeszywania materiału, ale o dopasowanie np. bluzki drobnymi nieregularnymi zakładeczkami (szczypankami?). Moja bluzka nie nadawała się do zwężenia po bokach - bez tego spłaszczała lub poszerzała mnie nie tam gdzie trzeba. Z kolei zrobienie grzecznych i symetrycznych zakładek jak przy tradycyjnym dopasowywaniu miałoby się nijak do trykotowej gładkiej bluzki, czyż nie??? Dlatego przerobiłam ją tak: Mój sposób na dopasowanie trykotowej, bezkształtnej bluzki . Przód bluzki został zwężony pod biustem Sposób na dopasowanie zbyt obszernej bluzki trykotowej - wykonałam kilkanaście niesymetrycznych, bardzo małych zakładek, dzięki czemu zlikwidowałam nadmierne luzy. Dopasowanie trykotowej bluzki. Tył był za szeroki od góry do dołu. Dlatego niesymetryczne zaszewki poprowadziłam przez całą długość bluzki Małe, nieregularne zakładeczki sposobem na dopasowanie zbyt obszernej (bezkształtnej) trykotowej bluzki Podczas szycia pokrowca na kaloryfer czy na pościel nabrałam pewnej wprawy i zdobyłam kilka doświadczeń dotyczących tego, jak kierunek i wielkość zakładki wpływają na długość i szerokość pierwotnego wymiaru tkaniny. Na przykład, przeszywając kocyk dążyłam do jego skrócenia (stąd poprzeczne nerwy liścia), natomiast jeden pojedynczy nerw środkowy tylko nieznacznie zwęził go na szerokość. A to, że kierunek nerwów był ukośny, a nawet łukowaty - w niczym nie przeszkadzało; kocyk skróciłam do potrzebnego wymiaru. Dlatego dopasowując bluzkę również zastosowałam ukośne przeszycia w różnych kierunkach. Ważne było tylko to, ile jest zakładek i w którym miejscu zbierają nadmiar materiału. Bluzka była za szeroka w ramionach, zbyt luźna na plecach oraz pod biustem. Rękawy były dopasowane, więc nic z nimi nie robiłam. Ot, i cała filozofia. Bluzkę noszę w domu na co dzień, w końcu to prototyp, ale kto wie, może kiedyś lepiej wykorzystam i zrealizuję ten pomysł. Przypadkiem znalazłam ciekawą stronę z różnymi poradami dotyczącymi szycia. Załączam link, może komuś się przyda. Na koniec sprawdź, czy masz fantazję i otwarty umysł :-) Połącz wszystkie kropki czterema liniami (prostymi) nie odrywając długopisu od kartki Powodzenia! szczypanki na bluzce, jak przerobić bluzkę, zwęzić bluzkę, dopasować bluzkę trykotową, zakładki zrobić, uszyć pokrowiec, połączyć kropki Mimo powszechnego myślenia, że spodnie, zwłaszcza taki fason jak dzwony, to zbyt skomplikowane ubranie do samodzielnej przeróbki, okazuje się, że wystarczy kilka przedmiotów, żeby to zrobić. Trzymając się poniższej instrukcji, można bez problemu zwęzić je we własnym domu i zaoszczędzić sporo pieniędzy na dodatkowe usługi. Przydarzyło Ci się kiedyś przypalić żelazkiem ulubioną bluzkę? Zrobiła się dziura i nie da się jej zszyć na żaden sposób? Jeśli była to luźna bluzka to można ją jeszcze uratować :) 1. Jak pisałam wcześniej dziura wypaliła się na luźnej bluzce, na szczęście z boku :) Moją propozycją jest zwężenie bluzki. Po pierwsze trzeba zaznaczyć na lewej stronie bluzki, w którym miejscu ma być zwężona 2. Przeszywamy na maszynie 3. Odcinamy niepotrzebną część i przeszywamy tak, aby materiał się nie siepał 4. Teraz bierzemy się za drugi bok. Aby mieć taki sam wymiar z obu stron, proponuję złożyć bluzkę na pół, odrysować od zrobionego boku wycięty łuk, również na lewej stronie i zszyć jak poprzedni 5. Tak właśnie prezentuje się zwężona bluzka na lewej stronie. Zwężona bluzka na prawej stronie zaprezentowana jest na pierwszym obrazku u góry Taki jest mój sposób na zrobienie tej bluzki. Co o tym sądzicie? Poszczególne elementy bluzki możesz zszyć, używając ściegu prostego lub zygzakowatego na maszynie do szycia. Pamiętaj również, aby podczas przyszywania rękawów do reszty bluzki zadbać o odpowiednie naprężenie materiału, aby uniknąć powstania zagięć materiału lub plis. Nie zapominaj również o tym, że cały czas pracujemy Poradnik dodany przez: kayla900116 124552 Krótki filmik instruktażowy jak przerobić męską koszulę na elegancką i modną, dopasowaną bluzkę z rękawami typu "bufka" =) Składniki: Koszula męska Szpilki Zestaw do szycia Maszyna do szycia Nożyczki Elastyczna opaska Do poradnika Jak zrobić bufki, zwęzić bluzkę i wszyć rękawy przypisano następujące tagi: szycie Skomentuj poradnik Poradnik Jak zrobić bufki, zwęzić bluzkę i wszyć rękawy skomentowało 4 osób. Pozostało 1500 znaków Komentarze Ładuję komentarze... Stąd w ruch poszła maszyna do szycia i ostatnie metry niebieskiej dzianiny dorwane w stacjonarnej pasmanterii. Jak mi poszło, możesz przekonać się we wpisie → Jak i dlaczego uszyłam sobie weselną sukienkę Jeżeli marzy Ci się nieco inny fason sukienki - możesz uszyć wersję dłuższą, krótszą, bardziej szeroką lub dopasowaną KROK 1 Najpierw musimy wybrać odpowiedni szew na nogawce. Zwykle jest to szew zewnętrzny i to po nim będziemy zwężać. Chodzi o to, żeby nie był on dodatkowo przeszywany na wierzchy materiału. Oto przykład: KROK 2 Zakładamy spodnie na lewą stronę ;) ! KROK 3 Zbieramy po szwie, po którym będziemy zwężać nadmiar materiału i zaznaczamy szpilkami, gdzie będzie znajdował się nowy szew. WSKAZÓWKA: Przypinajmy szpilki ostrym końcem do góry, w ten sposób nie ukłują nas, kiedy będziemy ściągać tak zafastrygowane spodnie :) WAŻNE: Pamiętajmy, że mamy na sobie spodnie, a nie legginsy i musimy zostawić je troszkę szersze niż nasza noga :) Żeby nie były zbyt ciasne i nie krępowały ruchów, podczas przypinania szpilek sprawdzajmy czy bez trudu zginamy kolano, siadamy czy kucamy ;) KROK 4 Zdejmujemy spodnie i przeszywamy w miejscu, gdzie zaznaczyliśmy szpilkami. Przymierzamy już po prawej stronie czy są na pewno dobre. W razie potrzeby, wnosimy poprawki, które robimy zakładając je tak, jak na początku na lewą stronę. KROK 5 Jeżeli spodnie są już idealne, odcinamy resztki niepotrzebnego materiału z nogawek i obrzucamy miejsce cięcia. GOTOWE! Pozdrawiam gorąco, M! ;* INNE WERSJE:
Jak zwęzić za szerokie nogawki? Spodnie, które chcesz przerobić, najlepiej przymierzyć lewą stroną na wierzch. Dzięki temu zaznaczysz sobie szpilkami co i jak i nie będzie trzeba bawić się w przerzucanie spodni z prawej na lewą, w przekładanie szpilek i zaznaczeń itd.
Dołączył: 2019-02-19 Miasto: Wrocław Liczba postów: 247 2 maja 2019, 08:31 Czy jest tu dziewczyna która zajmuje się przerobkami ubrań? Zwęzić czy skrocic spodnie umiem ale z dekoltem napewno byłoby trudniej. A może tak mi się tylko wydaje? Mam ładna bluzkę wykończona jak t-shirt ale myślę ze lepiej nosiłoby się ją gdyby miała dekolt w szpic na przykład. Myślicie że dałoby radę wyciąć dekolt obszyc bez użycia maszyny do szycia? Czy nie ma sensu niszczyć bluzki? 2 maja 2019, 08:52 zanieś do pobliskiej krawcowej i zrobi to porządnie. Ile zapłacisz 10 max 20 zł. Nie warto samemu niszczyć ubrań. Dołączył: 2009-04-25 Miasto: Leeds Liczba postów: 9204 2 maja 2019, 08:57 bez maszyny bedzie ciezko, chyba, ze wykonczysz jakas tasiemka, ale tu tez raczej maszyna by sie przydala. Dekolt jest za bardzo widoczny na reczne szycie. Dołączył: 2008-01-22 Miasto: Koniec Świata Liczba postów: 19462 2 maja 2019, 09:02 Możesz obrębić szydełkiem acuarela 2 maja 2019, 09:08 Możesz obrębić szydełkiem Wszystko co się tnie a jest to dzianina ma tendencję do rozciągania, dekolt do wykończenia szydełkiem trzeba przygotować trzeba go ustabilizować. Czarna magia dla kogoś kto szyć nie potrafi Dołączył: 2007-02-06 Miasto: Liczba postów: 10557 2 maja 2019, 09:10 nie majac doswiadczenia nie zabieralabym sie za dekolt, nie wiem czy krawcowa podejmie sie , ale mozesz zapytac. Inne wyjscie to jak pisze Epestka - mozna , tylko to przypuszczam zmieni jej styl, jesli material jest mocny/gesty to tez nie bedzie latwe. sally0 Dołączył: 2017-10-12 Miasto: Poznań Liczba postów: 64 2 maja 2019, 10:10 berchen. Ja zmieniam dekolty (od bluzek mgiełek po grubsze bawełny) jak mi nie pasują. WIęc dlaczego krawcowa się może nie podjąć? Ja nie mam doświadczenia dużego, krawcem też nie jestem. Bez maszyny da się to też zrobić jak ładnie podwiniesz brzegi. Jednak nigdy nie uzyskasz prostego szwu. Dołączył: 2007-02-06 Miasto: Liczba postów: 10557 2 maja 2019, 18:20 sally0 napisał(a):berchen. Ja zmieniam dekolty (od bluzek mgiełek po grubsze bawełny) jak mi nie pasują. WIęc dlaczego krawcowa się może nie podjąć? Ja nie mam doświadczenia dużego, krawcem też nie jestem. Bez maszyny da się to też zrobić jak ładnie podwiniesz brzegi. Jednak nigdy nie uzyskasz prostego dlatego - tez maszyna do szycia nie tylko recznie, gdy juz bluzka jest gotowa byloby sporo pracy przerobic dekolt, trzeba tez idealnie dobrac material/tasme ktora uzyje sie do wykonczenia, ale to ja, bardzo duzo szylam , za to bym sie nie brala. Nie napisalam ze krawcowa tego nie zrobi , tylko ze ona zdecyduje czy zrobi, byc moze, mimo ze bardzo duzo szylam nie wszystko wiem. .